melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2002

Kochani panowie z okazji waszego święta przesyłam wszystkim całuski i uściski ;)))))))))))) Oczywiście tym, którzy obchodzą dzisiejsze święto ;)))))))

Zostałam mile zaskoczona…;) Wiedziałam, żę oprawa muzyczna to muzyka Klęczona i Krajewskiego czyli Cerwone Gitary… nawet spoko bo lubie ich repertuar. Piosenki w odmłodzonych aranżacjach brzmiały bardzo ciekawie zwłaszcza ‚…gdzie jest Anna M?’. Wykonawcy też nie przyciągali-zwycięzcy drogi do gwiazd to hmm… Okazało się, że naprawdę potrafią śpiewać… i to dobrze. Te piosenki świetnie wyszływ młodym wykonaniu. Ogólnie muszę przyznać, że podobało mi się i jestem zadowolona… Panie Mariuszu sektor fatalny;] Ale zmieniliśmy miejsca na lepsiejsze;] Ogólna ocena jak to mój brat mawia 3+ ;)

W ostatnich dniach mialam mało okazji by się z czegokolwiek cieszyć… No i dziś nastał taki dzień. W Radiu Merkury[moim ulubionym radiu] był konkurs z regóły i tak nigdy nie mogę się dodzwonić ale postanowiłam spróbować i udało się. Byłam jako trzecia słuchaczka z odpowiedziami więc myślalam, że nic mi sie nie dostanie a tu pan prowadzący pyta się czy jestem w stanie przyjechać jutro z Ostrowa do Poznannia bo wygrałam PODWÓJNE ZAPROSZENIE NA MUSICAL ‚KWIATY WE WŁOSACH’ aż mnie zamurowało oczywiście, że się zgodzilam bo mialam od dawna[odkad zaczeli promować ten musical] ochote pojechać tyle, że zastanawialm się skąd wykombinować zaproszenie. A tu taka niespodzianka…;))))))
Jest to premierowe przedstawienie tego musicalu, a motywy muzyczne opierają się na kompozyzycjach K.Klęczona i S.Krajewskiego.
Ale ma radoche ;)))))))))))))))

WŁAŚCIWOŚCI CHEMICZNE:
-wykazuje duże powinowactwo ze złotem(Au), srebrem(Ag), platyną(Pl), szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami i mineraami
-zdolna do absorbowania wielkich ilości drogich substancji
-może smorzutnie eksplodować jeśli pozostawić ją samą w obecności mężczyzny
-nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywność wzrasta po nasączeniu etanolem(alkoholem etylowym)
-ulega naciskowi tylko we właściwej płaszczyźnie ktystalograficznej

WŁAŚCIWOŚCI FIZYCZNE:
-powierzchnia zwykle pokryta warstwą barwników
-wrze i zamarza bez wyraźnej przyczyny
-topi się po jej właściwym potraktowaniu
-gorzka jeśli urzywać niewłaściwie
-znajdowana pod różnymi postaciami od czystego metalu do pospolitej rudy

ZASTOSOWANIE:
-wysoce deokracyjny element, szczególnie w samochodach sportowych
-przedstawicielka szczególnie silnych reduktorów pieniędzy
-pomocna przy wypoczynku

TESTY:
-czysty egzemplarz przybiera odcień różowy jeśli jest odkryty w naturalnej postaci
-zielenieje jeśli obok niej znajduje się lepszy izotop
-wysoce niebezpieczna w nieodpowiednich rękach
-niemożliwe posiadanie więcej niż jednego trwałego izotopu

No kochane panie czyż w tym nie ma odrobiny prawdy?;]
Panowie uważajcie !!!;]

BAŚNIE

2 komentarzy

Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.

Trzy noce, trzy dni i wten oto sposób Frodo wraz z Samem znaleźli się na wschodnim brzegu Wielkiej Rzeki Anduiny… w drodze ku krainie ciemności, ku Mordorze…

Kiedy ktoś się zapyta, jak ja się czuję,
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję!
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką!
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata,
Lecz dobrze się czuję jak na swoje lata!

Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę…
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
Ale przyjdzie ranek… znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć figle płata.
Lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.

Z wierszyka mojego ten sen s się wywodzi,
Że kiedy starość i niemoc przychodzi
To lepiej się pogodzić ze strzykaniem w kości
I nie opowiadając nikomu o swej słabości
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich wokoło chorobami nie nudź!

Powiedzą „Starość okresem złotym”,
Kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym…
„Uszy mam w pudełku, zęby w wodzie studzę”,
„Oczy” na stoliku, zanim się obudzę…
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
„Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?”

Za czasów młodości (mówi bez przesady)
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą…
A teraz starość czasy się zmieniły,
Spacerek do sklepu, z powrotem „bez siły”

Dobra rada, dla tych którzy się starzeją:
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją:
Kiedy wstaną rano, „części pozbierają”,
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają,
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ!

@-,—>|

Brak komentarzy
Nikt mnie lubi,
Nikt mnie nie kocha,
Nikt mnie nie potrzebuje,
Ptaki… em wiadomo.

No i co pochorowało się człowiekowi… I leży się w wyrku i smutno tak sobie samemu leżeć… nawet mój pies nie chce do mnie przyjść, wonka też się pochorowała[ona już teraz jest zdrowa a ja nadal leże ale tak to jest jak grypa idzie odwiedzić zapalenie oskrzeli;p] i nikt o mnie nie pamięta. Marcinek śmieje się, że mówię jak po całonocnej libacji… przynajmniej mogę już mówić, bo były dni, kiedy to wydawałam dzwięki mowopodobne… Em koniec tego bawienia się w pamiętnik bo do tego się zaczęło to sprowadzać brrrrrr mam dość wszstkiego. Muszę coś zmienić… muszę siebie zmienić…

No i tak to jest, że zawsze najlepsze pomysły mam jak się rano obudzę. I co dziś mamy rocznicę historyczną…. i jestem chyba chora i tydzień jest chyba za krótki… Wonka zrób miejsce w pokoju przyjdę chorować razem z Tobą. A tymczasem choruj sama ja jeszcze żyję… ale jest mi niedobrze… em koniec na dziś. To nie pamiętnik a ja już bredzę… Dobra wiadomość kopidołki przekopali się pod ulicą, teraz szanowna tepsa niech tylko podłączy do mnie łącze i…

It’s rain again!!! Może i dobrze, że spadł deszcz…
Deszcz oczyszcza, daje życie… a i doprowadza do choroby.
jak się do domciu biegło w strugach ulewy, ba burzy… W butkach
to mi aż chlupało, a przed wyjściem zastanawialam się nad założeniem
wysokiego obówia, wodoodpornego ale co tam było ładnie więc po co
gotować nogi idąc na koncert heavy jakiś. Nie było źle, oprócz
burzy, wiatru, deszczu itp. No zespół, w którym bębni Boss['Sorrow Crown', dzieki Adaś za oswiecenie;)rodzaj granej muzyki-metal] całkiem konkretnie
gra. Ocena totalnie bez kszty sympatii[:|] No a CALM tak długo się stroił,
że w rezultacie dałyśmy z wonką z buta w ulewe do domciu bo kapało nam z parasola
na nogawki od spodni[dobrze, że spodnicy nie odziałam]. Tak skończył się dzisiejszy
koncert, pewnie na długi czas skończyły się obecnie imprezy w mym życiu.

Mój mały intymny świat tak mi się spodobał, że mam strach go opuścić.
Zawsze twierdziłam, że to miasto jest nudne, ale tak się do niego przywiązałam.
I teraz gdy tylko na troszkę, bo nie na stałę, mogę się z niego wyrywać
w związku z nauką to jakoś nieswojo się czuję… Tak jak bym musiała się w jakiś sposób
obnażyć, odciąć… A przecież tego chciałam. Ale boję się, nawet bardzo.

RAJD

3 komentarzy

dziś z wonką po raz pierwszy od dawna zrobiłyśmy rajd po miejskich pubach… jak fajnie ostatni raz tak sie bawilam …rok temu;] autentycznie. w rezultacie zostałyśmy w ‚bramie’, dawno tam nie bylam, to chyba obecnie najlepszy pub w ostrowie ale ma wyrafinowaną klientelę… looz blues grał jak zwykle swietnie, trzeba tam czesciej chodzic
ale nie mieli Red’sa, a tak mialam ochote na malego Redsika… zadowolilam sie sokiem pomaranczowym… bylysmy tez w hubertusie ale wonka w swym pomaranczowym[badz widoczny na drodze] polarze wyglodala nieco dziwnie wsrod tatmtejszych klimatow wiec nie zostalysmy tam… ale jytro w hubertusie koncercik wiec i tak tam bede…


  • RSS