melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2003

HEROINA

2 komentarzy

‚Heroina’ to tytuł książki Tomka Piątka. Książka jest obecnie chyba jedną z bardziej szokujących pozycji na księgarskich półkach. Niewiekla, przeciętnej grubości a tak ‚szokująca’. Każdy, kto po nią sięga czyta ją jednym tchem-kwestia 2-3 godzin. Ze mną było tak samo. Oczywiście potraktowałam całą historię z lekkim przymrużeniem oka ale mimo wszystko to co przeczytalam zrobiło na mnie wrażenie. Piątek opisuje okres swego życia gdy był uzależniony, i to bardzo, od heroiny. Innymi słowy był heroinistą. W bardzo prosty, a momentami wręcz obrzydliwy sposób opisuje jak to było gdy jarał ‚brown sugar’. Przed przeczytaniem książki obejrzalam wywyiad z T.Piątkiem w TV. Co mnie bardziej zszokowało niż książka, to to, że Tomek otwarcie mówił, iż okres, w korym jarał był jednym z piękniejszych momentów jego życia. Wiadom, gdziekolwiek się nie usłyszy lub niespojrzy każdy mówi, że narkotyki to zło[nie przeczę]. Każdy były narkoman stara się zapomnieć o tym czasie kiedy był uzależnieny. A Piątek właśnie podkreśla te chwile kiedy było mu z tym dobrze, kiedy miał prawdziwe odloty i niewstydzi się tego, jakby to było jakieś przekleństwo jego życia. Wydaje mi się, że barkowało takiej książki na naszym rynku. Niezachęca ona nikogo do ćpania, ale z drugiej strony w subtelny sposób pokazuje co się z ludzmi dzieje, pomimo, że jest im dobrze. Totalnie inna książka…

?

Brak komentarzy
gdzie jesteś, kiedy cię nie ma?
co robisz, gdy nikt nie patrzy?
czego słuchasz, kiedy jest cicho?
gdzie patrzysz, gdy oczy zamykasz?
o czym mówisz, gdy nikt nie słucha?
gdzie są twe sny, gdy słońce wschodzi?
o czym na jawie śnisz?
co mi odpowiesz, gdy cię zapytam?

CZYTAM

Brak komentarzy

tak sobie czytam… dużo czytam i na temat i nie na temat… oglądam też sporo i jakoś ostatnio zapomniałam, o tym, żeby swoje wrażenia przelać za pomocą elektroniczną… piszę na stronach tematycznych o swym własnym miejscu w pajęczynce zapomniałam… nadrobie…

czytane-przeczytane
P.Coelho ‚Demon i Panna Prym’
P.Coelho ‚Weronika postanawia umrzeć’
P.Coelho ‚Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam’
T.Piątek ‚Heroina’
E.Stachura ‚Wszystko jest poezja’
oglądane-obejżane
‚Wróg u bram’
‚Harry Potter i kamień filozoficzny’
‚Harry Potter i komnata tajemnic’
‚Die another day’[007-James Bond]
‚The Lord of the Rings-Two Towers’
‚Katedra’[The Cathedral-nominacja do Oscara!]

UMARŁO

5 komentarzy

umarło, wczoraj śmiercią tragiczną… a tyle razem przeszliśmy, tyle wypracowań, matura… połowa stalówki wygieła się i odpadła w trakcie pisania… moje najukochańsze, najzwyklejsze, bezmarkowe pióro…

Otwiera mi się onet- walentynki, interia-walentynki. Włączam radio o, walentynkach nawijają, włączam radio internetowe o czym mówią? Tak! o walentynkach. Łudzę się, że w tv będzie coś innego ale nie- ‚w piątek zapraszamy na koncert walentynkowy’ informuje mnie głos. To jakiś obłęd… tak łatwo zaadoptował się amerykański zwyczaj w polskiej tradycji. Wogóle Polacy pałają niezidentyfikowaną, niodwzajemnioną miłością do ‚ameryki’. To jest chore. Przeciętny obywatel USA nawet nie wie gdzie leży Polska, nie wspominając o jkich kolwiek bliższych informacjach. Tak łatwo przejmujemy amerykańskie zwyczaje… Walentynki, Halloween… Przecież my też mamy swoje ‚święto zakochanych’-przypomnę tu o Nocy św. Jana, czerwiec, w zasadzie środek letniej pory-poprostu idealny czas. Ale nie Polacy uparcie hołdują amerykańskiemu obyczajowi w środku zimy;]. Wiem, że dziś jest wtorek i dlatego piszę o tym, bo jakby niespojrzeć Valentines Day is dopiero w piątek… No dobrze, namarudziłam, skrytykowalam ale zostawię choć jedną bądz dwie suche nitki. Pozytyw tego ‚komercyjnego’ święta jednak istnieje… Dzień ten jest dobry dla tych, którzy normalnie nie potrafią zdobyć się na odwgę i okazać swych uczuć… są zbyt nieśmiali. Lub dla tych, którzy w ciągu całego roku nie umieją wydobyć z siebie kszty uczuć dla tej drugiej osoby i w ten jedyny dzień mają po temu okazję zrobić ten maleńki gest bez skrępowania i obawy…
Tak czy inaczej, moim osobistym zdaniem, każdy dzień jest odpowiedni na okazywanie uczuć… A banalne święto może sobie istnieć i tak… Chyba kupię sobie z tej okazji różę ;) czarną… lepiej białą… może czerwoną? Najlepiej pudełko czekoladek ;)

Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy, oczy nasze nabiorą blasku.
Każdy potrzebuje zwierciadła, w którym mógłby się przejrzeć. Pewnie dlatego jedna połowa świata rozgląda się za swoją drugą połową.[...] Miłość budzi się powoli, pośród wątpliwości i obaw przed porażką. Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze światem widzialnym i niewidzialnym.[...] Ale czy milość jest w stanie uchronić przed samotnością? Nie zapominajmy, że ‚Bóg ukrył piekło w samum sercu raju…’

No właśnie P. Coelho stworzył coś wspaniałego. Książki, ktore trafiają w sam środek człowieka. Przeczytałam te, do których miałam dostęp… Wywarły na mnie ogromne wrażenie… Przyznaje, że nawet płakałam gdy czytałam ‚Weronikę’ i ‚Usiadlam nad brzegiem…’ Jednak nie potrafię się poddać tej myśli jaka zawarta jest w książkach Coelho… A może to ja żle interpretuję te powieści… MIŁOŚĆ jaką opisuje Coelcho nie istniej… nie ma jej i już…

Tyle spraw chciałabym wykrzyczeć… Ale odstawiam wszystko na bok… Żabki górą…

ŻABKA

Z okazji 18-tych urodzin chcę Ci Nati złożc takie najoryginalniejsze życzenia… Wiem, że nie jest mi dane złożenie ich osobiście więc robię to w ten interaktywny sposób… Niech życie będzie dla Ciebie piękne… Ślę moc całusow ;**

Wiem, że dziś urodziny obchodzi jeszcze jedna osoba;) Też skaładm najwspanialsze życzenia…;)

Miłość jest wtedy wielka,
kiedy gra nie na jednej,
ale na wszystkich strunach serca.

Alekasander Świętochowski

kolejna róża zaczyna marnieć… a ja nadal jestem rozdarta… strach mnie paraliżuje, dlaczego nie potrafię tego zrozumieć, dopuścić działanie spontaniczne, uczucia…boję się ich działania…akcja jest równa reakcji… boję się reakcji, ale bez akcji nic się nie stanie…przestałam rozmyślać, jeśli i ta róża opadnie to i ja też…


  • RSS