melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2003

Niby normalna rzecz myć się. Każdy cywilizowany człowiek ma dostęp do instytucji zwanej łazienką, do mydła i wody. Zastanawia mnie jedna sprawa, otóż dlaczego tak niewielu ludzi robi z tych ‚dobrodziejstw’ użytek. Pamiętam niedawno Avea pisała o tym. Teraz ja nie mogę pozostawić tego bez komentarza. Siedzę sobie w pociągu dość dużo podróżnych, tak więc przedziały w miarę powypełniane. Na przeciw mnie młody człowiek ok. 20 kilku lat. W miarę schludnie ubrany[ale jak dla mnie totalne bezguście] wodą kolońską na odległość aż było czuć ale po dłuższej chwili poczułam nieprzyjemną woń dobiegającą z naprzeciwka… Fuj jak tak można, w dodatku parę razy wychodził na korytaż zapalić i powracał z tamtąd jeszcze bardziej ‚pachnący’. Podobna sytuacja na uczelnie w toalecie, weszłam do środka-jak to w toalecie różne zapachy, gdy wchodziłam do kabiny na siusiu z kabiny obok wyszła jedna dama, bardzo elegancko ubrana ale aż mnie skręciłao i czym prędzej zmknęłam drzwi gdy poczółam jej zapach. Po załatwieniu potrzeby udałam się umyć ręce a tam ów pięka dama stała przed lustrem i make up poprawiała a na koniec wyjęła z torebki perfum i prysnęła nim szyję[po kiego grzyba perfum skoro śmietdziała???umyć się najpierw trzeba a później pachnić, nie odwrotnie!!!]. Niestety na jednej z kolejnych przerw spotkałam znów wspomnianą wyżej-do opisu umieszczonego powyżej dodać zapach papierosów. Miałam ochotę zwrócić jej uwagę… ale ugryzlam się w jezyk.
Osobiście po całym dniu zajęć czuję straszny dyskomfort gdy wiem, że jestem spocona a niemogę się natychmiastowo umyć. Wiem też, że przepocone ciuchy to się nadają do prania a nie powtórnego założenia bo wtedy cały efekt mycia się idzie sobie ‚na spacer’. Nie rozumiem jak można dwa, trzy dni chodzi w tym samym t-shircie… Od tego są pralki i proszki… To przechodzi wszelkie granice mydło, woda, proszki, pralki są dostępne w każdym domu w zasadzie. RÓBCIE Z TEGO UŻYTEK!!!!

No to mamy ‚wojnę’ a ja mam już kolejny tydzien straszny ból pleców i ne mogę się go wyzbyć…
Bush chyba zazdrościł swemu ojcu, senior 12 lat temu prowadził ‚pustynną burzę’ no to syn wypowiedział ‚wolność Iraku’ czy jakoś tak. Czy naprawdę nie dało rozwiązać się tego bez użycia broni? A jeśli Saddam nie ma ‚broni masowego rażenia’ tudzież chemicznej? To co wtedy, na co ta cała operacja? Husajn[Husejn?] to z wyglądu przypomina mi J.Stalina a swym zachownaim to Hitler+Stalin+Castro+paru jeszcze można by dodać, cóż gościu nadaje się do zlikwidowania… ale czy potrzeba wojny do tego? Spoeczeństwo na Świecie demonstruje swoje antypoparcie dla działań wojennych a przywódcy tego Świata uparcie chciali wojny i mają ją… Świat schodzi na manowce… i to nie te cudne z piosenek… A mnie plecy nadal bolą…

wszystako ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechhu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ic zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju…
Mały człowieku dziś 9 Marca 2003 przyszedłeś na ten świat. Niech twe życie będzie pełne miłości, radości i uśmiechów. Niech Słońce zawsze świeci dla Ciebie kochany maluszku.

Miała być na Dzień Kobiet specjalnie… Miała być DZIEWCZYNKA. A tu niespodzianka właśnie dziś w nocy
Marzenka urodziła SYNA!!! Leo jestś tatusiem! Kochani cieszę się razem z wami:))) Chciałabym zobaczyć tę kruszynę ważącą ponad 4 kg.;) Już niedługo się zobaczymy…;) Są powody do radości i nawet telefon w niedzielny wczesny poranek [ok 8] nie był taki zły bo taką wiadomość oznajmiał;)

No to jestem totalnie zaskoczona!!! Mój brat podarował mi ślicznego tulipana;))) Marcin zwracam honory!!! Chcę podziękować też BigMiśkowi(Michałowi) za śliczne życzenia, oraz Mateuszowi za pamięć, za to że jesteś i za śliczne tulipanki;)))) Panowie oby tak dalej, wraca mi w was wiara[przynajmniej w niektórych...] ;))

p.s.Mateuszu z okazji twych urodzin życzę Ci aby to co jest zagłębione na dnie twego serduszka ujrzało światło Słońca a pragnienia duszy odnalazły spełnienie w rzeczywistości…;)

„Marzec, marzec pięknie się wystroił.
W kole, w kole między dziećmi stoi.
I gromadkę uśmiechniętą pyta jakie dzisiaj święto? „

Tego uczyli nas w przedszkolu-będę to chyba zawsze pamiętać;)

Niech gadają, że socjalistyczne wymysły… Też jestem tego zdania. Ale pod żadnym pozorem nie jestem zagorzałą feministką…[nie będę protestować, tak jak to czynią feministki]jestem kobietą[czasmi trzeba dodać 'niestety']i jestem z tego dumna. Uważam, że powinno się pamiętać o sobie wzajemnie przez cały rok, nie tylko z jakiejś okazji czy od święta. Niestety nasi kochani panowie[ilu znam, każdy taki sam;)] zapominają o wszystkim, bo po co pamiętać[mój brat stwierdzi jutro, że było mu szkoda pieniędzy na kfiatuszki 4me and mumm]. Dlatego choć raz na jakiś czas mają okazję aby pokazać, że pamiętają. Kobieta o wiele częściej okazuje swoją pamięć o wszystkich, a mężczyana??? przykro stwierdzić-nie. Dlatego choć raz na jakiś czas panowie mają okazję się pokazać z jak najlepszej strony i zrobić paniom niespodzianki. Tu chodzi o samą pamięć, niewielki gest, to jest najcenniejsze… just think about it…

Nauka, praca, dom, znajomi, bliscy, nauka, książki, komputer? Czasami przypomina to taką pantomimę o życiu… Wstajesz, myjesz się, jesz, wychodzisz……….-> przychodzisz, jesz, idziesz spać… I tak w koło… A gdzie czas na ŻYCIE? Nie chcę być trybikiem w wielkiej machinie Świata!

Pomyliłam się… Marzenka jest tylko 2 lata starsza odemnie. Dziś odwiedzili nas:) Nadal twierdzę, że to coś pięknego, o imionach rozmawialiśmy… Dziewczynka będzie Karolinka, a chłopiec hmm tu była ostra dyskusja;) Może będzie Filipek a może… niewiadomo jak;) Jeżeli bedę mieć dzieci[a mam to w planach uwzględnione] to będzie Antoni[Toni] lub Antonina[Tosia]… Dzielą nas zaledwie dwa lata i jakoś niemoże do mnie to dotrzeć, że mogłabym być matką w tym wieku co ona… Tak jakoś sobie to ułożyłam, że nieprędzej niż po 26. Ogólnie ludzie uwazają, że takie palnowanie nie jest dobre i jak coś niewyjdzie to się załamuje człowiek[wiem z autopsji, że to prawda-mój stan pomaturalno-examinowy], ale taki wydaje mi się właściwy pożądek w życiu… Może pora to zmienić i powieżyć życie chwili…

‚Miłość, która obdarza, wyzwala!’

Leopold Staff

Tak przyszłao mi do głowy, że sąmomenty gdy życie może być naprawdę cudne. Byliśmy u znajomych ostatnio i obraz jaki ujrzałam bardzo mocno utrwalił mi się w głowie. Ona w 9 miesiącu ciąży, pomimo, że przypomina kule śniegową bądź piłkę do koszykówki wygląda ślicznie. Mąż ją ubustwia ;) To taki mały cud-spodziewać siędziecka… To daje tyle radości i emanuje szczęściem na innych-dziadków, znajomych[na mnie]. I pomyśleć, że są niewiel starsi odemnie-4lata to niedużo… narodziny to cud…


  • RSS