No to mamy ‚wojnę’ a ja mam już kolejny tydzien straszny ból pleców i ne mogę się go wyzbyć…
Bush chyba zazdrościł swemu ojcu, senior 12 lat temu prowadził ‚pustynną burzę’ no to syn wypowiedział ‚wolność Iraku’ czy jakoś tak. Czy naprawdę nie dało rozwiązać się tego bez użycia broni? A jeśli Saddam nie ma ‚broni masowego rażenia’ tudzież chemicznej? To co wtedy, na co ta cała operacja? Husajn[Husejn?] to z wyglądu przypomina mi J.Stalina a swym zachownaim to Hitler+Stalin+Castro+paru jeszcze można by dodać, cóż gościu nadaje się do zlikwidowania… ale czy potrzeba wojny do tego? Spoeczeństwo na Świecie demonstruje swoje antypoparcie dla działań wojennych a przywódcy tego Świata uparcie chciali wojny i mają ją… Świat schodzi na manowce… i to nie te cudne z piosenek… A mnie plecy nadal bolą…