melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

nullXIII Festiwal Teatralny Malta dobiega końca… takie mały oddech kultury. Robi się miło gdy widzi sie gro ludzi przychodzących na spektakle i bijących brawo. Ale tak sobie myślę, że naprawdę wspaniale to byłoby gdyby choć połowa z nich była naprawdę zainteresowana tym, co oglądają i rozumiała sens płynący z poszczególnych występów… Bo niewidzę sensu w chodzeniu na spektakle aby pokazać się innym. To musi trafiać. Nie obejżałam tylu przedstawień ile bym chciała[cóż może za rok się uda]. Ale były dobre-zawsze są dobre, niekiedy porywające ale w większoci dobre. Największym mankamentem festiwalu był jego ‚rozstrzał’ po całym mieście. Czasem było trudno przemieścić się z jednego spektaklu na drugi, tymbardziej, że Poznań nie jest małym mistem. Było wtedy trzeba wybierać-a wybór trudny był niezwykle. Jutro koniec, właśnie w chwili gdy to piszę powinna rozpoczynać się parada na Malcie… nie ma mnie tam…

www.malta-festival.pl

SĄ DNI

3 komentarzy

(…)hear me guy-zawsze stać mnie na więcej
hear me girl-ważny efekt nie intencje
jeśli są …(?), miej do siebie pretensje.
pamiętaj o tym bo w Babilonie
tak bardzo bardzo łatwo jest ubrudzić swoje dłonie
dumny ten, kto czysty jak lew rudy w koronie
czysty ten, w ktorego duszy czysty ogień płonie
więc rozpal go w sobie i wszytsko gotowe
Polska, kraj w którym żyję, tfu-gniję
w telewizji wciąż te same zakazane ryje i
tak sobe myślę, że w tym kraju szykuje się rewolucja
nie na ulicach,
w głowach, w sposobie myślenia, w sposobie postrzegania rzeczywistości, w świadomości
to oni nas tego nauczyli,
to oni, chcąc niechcąc, nas do tego przygotowali
przygotowywali długo
tak więc pewnego dnia dzieci rewolucji podniosą dumne głowy
nastąpi przewrót
ci, którzy bedą w pierwszych szeregach pogryza się o władzę z tymi, którzy byli w cieniu
z tymi, którzy czekali
rewolicja zje swj ogon i
historia sie powtórzy
wszystko i nic ulegnie zmianie
zmieni się wszystko i nic
to nowa kasta nieutrzymana
to się stanie na twoich oczach, tuż obok ciebie
to od ciebie zależy czy bedziesz wiedział kiedy to się stanie
bo wiesz, to dzieje się codziennie
dzień w dzień, w każdym mieście
w tym pojebanum kraju
to się nazywa walka o przetrwanie
FOKUS/GUTEK

To ja juz nic nie wiem. Wczoraj był najdłuższy dzien w roku i początek lata[wcale tego nie odczulam, wręcz przeciwnie wydawało mi się, że to zima], innymi słowy tzw. ‚NOC KUPAŁY’. To co jest w noc św.Jana?? Przecież to nasz rodzimy odpowiednik powszechnie obchodzonych walentynek. Już nic nie wiem a i tak pewnie nie będzie czasu na jakieś świetowanie…

BLOG

4 komentarzy

I co z tego, że niepotrafię kreować pięknych stron, robić animacje i wstawiać najróżniejsze cuda. Jak bym potrafiła to zapewne zaprojektowałabym i wykonała swoją własną tematyczną/autorską stronę internetową. Nie potrafię jednak. Jestem skazana na łaskę tych co się znają i mają od czasu do czasu na tyle dobrje woli[bądz zmuszam ich do tego] i pomagają mi co nieco. Dlatego postanowiam prowadzić bloga. To jest coś bardzo zwyczajnego i prostego a zarazem to coś mojego, taki intymny fragment mnie. TO NIE JEST PMIĘTNIK!!! To forma twórczości-coś co mnie zawsze rajcowało, możliwosć pisania. Daltego to jakże zwyczajne istnienie jakim jest mój blog zgłosiłam do konkursu;) tak dla zabawy, dla samokrytyki, może to bedzie dla mnie jakaś motywacja aby zabrać się za coś konkretnego…

Ostatnią odą do Apollina robaczki się poruszyły niezmiernie, co bardzo mnie cieszy… Zastanawiam się nad nieco bardzoej kontrowersyjnym poematem ‚O pierdzeniu’ w końcu to ludzka rzecz…;p

O co poeta prosi Apollina?
O dobrego szampana lub butelkę wina.
Z balangi wrócił jak w każdą sobotę
i na ‚głębszego’ ma pewnie ochotę.
Żona mu mówi ‚napij się maleka’
a on co, pod lipę ucieka.
Bo tutaj muszę stwierdzić, niestety,
że wino natchnieniem jest dla poeety.
Gdy zaczyna pisać, choć ma talent wielki,
to nic nie wymyśli bez pełnej butelki.
Ona mu rozum, ona oczy daje,
co było trudnym, wnet łatwe się staje.
Na swój ‚Potop’ Sienkiewicz, mówię bez ogródki, prócz litra atramentu przelał trzy skrzynki wódki.
Lecz przyzna mi chyba każdy polonista,
że na takie dzieło mógł przelać i trzysta.
Krasickirgo zaś atutem
były cud-kazania, kiedy był biskupem.
Dlaczego chwalono go za talent i mowę,
bo zamiast wina maszalnego on pijał domowe.
Balzac natomista maiał nałóg ciekawy,
zamiast alkoholu, dużo pijał kawy.
Nie sądzę jednak, aby prócz tego
nie miał pod ręką czegoś mocniejszego.
Kończyć muszę z takim to wynikiem:
że każdy artysta jest akloholikiem.
Lecz gdyby to odwrócić-picie byłoby zaletą,
gdyż co piąta Polka byłaby artystką,
a co drugi Polak-poetą.

A.Domagała

Warszawa, Paryż, Nowy York… szkoda, że nie taka kolejność i nie te miasta… W zeszłym tygodniu rozmawiałam sobie z królem Zygmuntem pod kolumną i machałam do Nike… w tym tygodniu nie odwiedze Paryża i tym bardziej Niu Jorku, zadowolę się jednak grodami nad Wartą- Poznaniem[to żadna nowość] i nad Odrą- Wrocławiem[coś dla odmiany]. No oby tak dalej, lubię podróżować szkoda, że jeszcze trzeba znaleźć czas na naukę…

A tak na marginesie to bardzo niespodobał mi się komentarz w dzisiejszej sztuk@teri pana Tomka Piątka a’propos blogów. Stwierdził on, że opisują one szarą prowincjonalną rzeczywistość i są[tak wywnioskowałam] nudne. Co wy na to?

Według wstępnych wyników my Polacy staneliśmy na wysokości naszego patriotycznego obowiązku i próg procentowy został przekroczony. Co prawda są to nieoficjalne dane ale 58,8% obywateli poszło do urn z czego 81% zagłosowało na TAK.
Osobiście przyznaję się, że głosowałam całkiem świadomie na TAK i nie wstydzę się tego. Jednak doskonale rozumiem tych wszystkich ‚eurosceptyków’, którzy głosowali na nie. Chcę jednak wyrazić tu swoje ogromne oburzenie w stosunku do tych wszystkich, którzy deklarowali się na NIE ale nie poszli tak zagłosować. Nie było to straszne trudne pytanie i tylko dwie możliwe odpowiedzi. Dlatego jeśli ktokolwiek ma pretensje o wyniki to niech ma do tych, którzy nie poszli zagłosować.
Mam nadzieję, że do jutrzejszego wieczora już wszystko będzie jasne i dokładne wyniki zadowolą wszystkich.

‚Ludzi trzeba kochać razem z ich wadami albo zrzec się miłości i przyjaźni.’

Feliks Chwalibóg

DOWCIP

Brak komentarzy

Co mają wspólnego miś koala z krótkowzrocznym ginekologiem?
Mokre nosy!

Kasia mi to dziś opowiedziała, więcej dowcipów nie pamiętam.

A tak wogóle to człowiek ściągnie z siebie skórę i tak będzie mu nadal gorąco[dziś po południu na termometrze w cieniu od pólnocy-tam mam pokój-było 32 stopnie, nic się nie robi i poci]. A pomimo upału istnieje mydło i woda, ale nie wszyscy wiedzą do czego to służy i chodzą spoceni za przeproszeniem smierdzą!!!! Czy wy nie macie zmysłu powonienia??? Myć się!!!!


  • RSS