melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

28(one love)

Brak komentarzy
Miłość to biegun ciepła
Transcendentna energia
Miłość to późna godzina
Absolutna przyczyna
I moje serce czasem też
Czuje jej rytm
Kiedy zamykam oczy
Gdy nie dzieje się nic

Taka miłość jest jedna
Ty jesteś jedna
Jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką
Taka miłość jest jedna
Ty jesteś jedna
Dlatego chciałbym ukryć nas za najodleglejszą rzeką

Miłość nie drży na widok miecza
Jest kruchym ciastem powietrza
Którym zachłystuję się codziennie
To cholerna niepewność
Kiedy znowu wreszcie staniesz w drzwiach
I to czy zobaczę Cię na pewno

Taka miłość jest jedna…

Miłość to raczej nie chemia
To nie są małpie gaje
Kiedy uśmiechamy się przez łzy
Kiedy przeklinamy się nawzajem
Ja nie mówię kocham
Pewnie dobrze sama wiesz dlaczego
Jestem prostym pytaniem
Ty jesteś na nie odpowiedzią

Taka miłość jest jedna…

1994

GRABAŻ[Pidżama Porno]

Nie wiem czy Grabaż pisząc ten text kierował się czymś szczególnym. Wydaje mi się jednak, że to nie mogło powstać ad hoc. Tu musiało być coś więcej…

Choć raz w życiu chciałabym usłyszeć takie słowa… Prawdziwe słowa…

Posłanka Beger zrzekła się immunitetu poselksiego, mamy nową aferę, tym razem z udziałem ABW i firm farmaceutycznych. Francja przyjęła ustawę ratyfikującą przyjęcie 10 nowych państw do Uni, Królowa Elżbieta w uroczystym stroju przemawiała w Houses of Parliament. Zapewne nstąpiły pewne wahania Dow John, niestety nie oglądałam dziś CNN. Świat sobie żyje swoim naturalnym rytmem.
A czy w tym całym świecie jest miejsce a uczucia? I co to są za uczucia. Życie pozbawione tych odruchów ludzkości jest znacznie łatwiejsze. Ale iluż z nas stwierdza po jakimś czasie, że są puści. Są to jednak nieliczni. Czytam wiersze, słucham tekstów piosenek. Niektóre są przepełnione najgłębszymi uczuciami. Czy autor, który napisał takie coś mógł pisać ad hoc? Czy doświadczył też czegoś, co go pchnęło do stworzenia czegoś takiego.

Czemu to tak cholernie boli? Uczucia zaprzątają twoją głowę, wchodzą bez pytania w życie. Dlaczego nikt nie uprzedza o skutkach kożystania z tego piepszonego mięśnia do tłoczenia krwi. Nasze wnętrze- niektórzy nie chcą się przynać, że takowe mają. Wiara w ludzi w ich ludzkie wnętrze. To głupie? Czy jestem głupia. Powinni na tych wielkich bilboardach dawać ogłoszenia o szkodliwości uczuć.
‚Equilibrium’ jeśli ktoś oglądał ten film, wie o czym mówię. Tam jest doskonale ukazany ten ‚problem’… uczuciowcy… Tak na marginesie to polecam bardzo ten film. Jest naprawdę doskonały, a kcje walki mogą spokojnie konkurować z przekrzyczanym ‚Matrixem’. Uczucia są w nas czy chcemy tego, czy nie. Wielu jednak opanowało sztukę kontrolowania swoich uczuć i odruchów.
Posłanka Beger zrzekając się immunitetu, w trakcie przemówienia w sejmie miała łzy w oczach. Nie wiem dlaczego płakał. Może dlatego że wisi nad nią wyrok sądowy, może dlatego, że T.Nałęcz usunie ją z Komisji Śledczej[' i sprawa Rywina' nie ruszy zmiejsca;)]. Nie obchodzi mnie to w zasadzie. Jednak łzy były chyba szczere. Zresztą niejeden poseł powinien wziąść przykład z koleżanki posłanki.
Uczucia są w naszym życiu czy tego chcemy czy nie… A może nie powinniśmy chcieć. Uczuciowcy… Dopuściłam się najcięższej zbrodni, zbrodni bycia uczuciowcem. Bez procesu skazana. Kara -spalenie żywcem…

WELL

Brak komentarzy

So we have wonderful fukin’ Andrzejki this yera… Any suggestions???

No i co Ci powiedziała? Zaszczepili Cie? Hmm, to interesujace dowiedzieć się od lekarza, że jesteś przeziębiona. Naprawdę dokonała nieziemskiego odkrycia. O zapisała Ci antybiotyk, proszę proszę. A to dobre i niby w cztery dni zdrowa będziesz, przecież już bite dwa tygodnie chodzisz w takim stanie. No to fajnie, że przynajmniej humoru Ci ie odebrała. Tydzień poczekasz i zaszczepą Cię.
- A wiesz, co było najlepsze. Heh, papryczki nadziewane też. Ale nieo tym mówię. Ciotka zwróciła uwagę, że marnie wyglądam i zapytała się czy przypadkiem nie jestem chora. No refleks poprostu zdumiewający. Przez całe popołudnie chodziłam z husteczkami i płuca wypluwałam. No, też zaczęłam się śmiać. A żeby mnie dobić stwierdziła, że jakaś balada jestem i spodnie wiszą na mnie. Heh, nie ma co. Masz rację ogromny powód do dumy. Ale wiesz co, dziś była u mam ciotka M. No tu już luzik, nie jest taka zła. Wiesz powiedziała coś, co mnie strasznie zdziwiło. Otóż latem, według niej wyglądałam sczupło ale teraz znów jestem chudsza. Heheheh no każda na moim miejscu wpadłaby w samouwielbienie. Nie no, z jednej strony faktycznie jest się z czego cieszyć. Ale skoro ona to dojżała. No dzięki jeszcze Ty. Tak widziałam się w lustrze, wiem, że wiszą. Co poradzę. Ale później tak mnie ciekawość zżerała, że wskoczyłam na wagę. Mało co zawału nie dostałam. Taaa w obie strony to może działać. Nie nie od wakacji ponad 5 kg. w dół. Rozumiesz??? Tyle ważyłam jakieś 3 lata temu. To mnie przeraża, byłam pewna, że po mich ostatnich wyczynach apetytowych to napewno przytyłam. Nawet On ostatnio zauważył, że mam apetyt. Nie dobijaj, jesteś przecież szczuplejsza odemnie. No zapewne każda modelka na moim miejscu, w akcie dziękczynienia, odmówiłaby sobie obiadu. A ja z apetytem wciągnęłam całą kolację. Wiesz, że jestem jeszcze głodna. No ale tym razem wymigam się rozsądkiem i pozwolę odpocząć żołądkowi, spójż która godzina. No też jestem troszkę zmęczona. Ale jestem po prysznicu, to szybko zasnę. O kompielka… marzenie, i w pianie w dodatku. Takiej to dobrze. Czasem też lubię się wymoczyć. A no też prawda, masaż pleców mmmm. Bo się rozpłynę. No śpij dobrze. Też już się kładę.

móc zasną w ciepłych, bezpiecznych ramionach… nie przejmować się niczym… pozostawiając cały świat za sobą

‚Wybrać to, co dobre z starych, mądrych ksiąg
Uszanować swoją godność, doceniając ją
A gdy wreszcie uda się własne zło pokonać
Żeby zawsze mieć przy sobie czyjeś ramiona…’
Buzu Squat

TAKI DZIEŃ

Brak komentarzy

Tak, wiem zleciała już większa część dnia. Hmm, mi też się nic nie chciało. Heh a Żabuś jednak zmusiła się, wiesz? Posiedziała odrobinę nad tymi dennymi orzeczeniami, ale teraz zaczęła marudzić. Niepotrzebnie siadała do komputera. Tak, wiem zazwyczaj później nie chce się wrócić do booków. No, a widziałaś jaką pokaźną tekę przyniosła Żabce Wabb? Nie? Rany ciężka to książka jak holera, zwłaszcza po przekserowaniu. Troszkę tego stuffu jest. Ale wiesz, co Ci powiem… Wabb przyniosła coś jeszcze…;) Żabka niezmiernie się ucieszyła i kazała bardzo podziękować. Czuje się wyróżniona i zaszczycona niezmiernie.
Tak pochmurno i wietrznie na dworze. No, ja też chętnie bym wskoczyła pod kocyk i się przytuliła do czegoś miękkiego… Nie marudz jeszcze Ty. Mam już dość ględzenia Żabki, ona tak jak Ty. Kocyk, herbatka… Eh. No może faktycznie masz racje, lepsze to niż wysłuchiwanie o potrzebie szaleństwa. A najlepeij będzie jeśli wróci do nauki. Alebo niech przynajmniej udaje, że się uczy;) Tak, ja już też uciekam…

AUTORKA

Brak komentarzy

chciała dodać, iż nie jest do końca normalna. Dziękuję.

ZBOCZENIA

Brak komentarzy

Oto kilka zboczeń, którym nie koniecznie wypowiadam walkę:

1. zboczenie zapachowe
-przyczyna: problemy z potem w okresie dojrzewania;
-efekt: wyrobiony nawyk dbałości o higienę osobistą;
-zalecenia: kontynuować, NIE wąchać obcych, ładnie pachnących osobników płci męskiej

2. zboczenie językowo-lingwistyczne
-przyczyna: ogromne ilości słówek do nauki w okresie szkoły średniej;
-efekt: niekontrolowane czytanie słownika języka angielksiego jak książki;
-zalecenia: kontynuować;

3. zboczenie bieliźniane
-przyczyna: bliżej nieokreślona;
-efekt: ciągła chęć kupowania nowej
-zalecenia: nie wchodzić do sklepów z bielizną, w szczególności omijać dużym łukiem stoisko z bielizną w C&A[ten komplet ze Snoopim ;(], nie patrzeć na wystawy zawierające bielizną, tudzież piżamki;

4. zboczenie kwiatowe
-przyczyna: każda kobieta, jeśli nie jest uczulona lub z jakiś innych powodów nie trawi, kocha kwiaty;
-efekt: ciągła chęć posiadania żywych kwiatów w wazonie;
-zalecenia: mile widziane kwiaty wszelakiego rodzaju;

5. zboczenie kawowe
-przyczyna: brak kofeiny w organizmie[?];
-efekt: zbyt duże ilości dziennie wypijanego płynu;
-zalecenia: ograniczyć!!!

NOCNE ROZMOWY

1 komentarz

Mózg wysmarkała, płuca prawie wypluła, ogólnie to przecież nie a na co narzekać… Acha i znów śpi w skarpetach, pod kołdrą i kocem. ‚Spacerek’ z wabbowego zadupia na swoje, zaostrzył Żabce apetyt strasznie-podwójną kolację zjadła. Coś spać się jej nie chce.Nie, no i jeszcze napoleoka wcina. Zaraz zapuści sobie Opera IX[zakoszone Wabbowi]. Coś shizować zaczyna chyba. Przydałaby się jakaś rozrywka. Czy Żabki są rozrywkowe?? Myślę, że w każdej Żabce jest coś szalonego. Tak, wiem wiem w tej szczególnie;) Nie kielcz się tak;) Ale może lepeij jak zagonisz tę Żabusię do nauki narazie, he? Tak, wiem też poszukuje swojej motywacji jak Wabb, ale wczoraj rozwiązała przecież wszystkie zadania z logiki. Coś jej się należy. Nie bądź taka sadystka. Hmm no dobrze, ale niech Żabka częściej ma takie napady jak w sobotę? Żabka mówiła mi, że tak bardzo chciałaby poszaleć, wiesz. Domyślam się, ale co ja na to mogę poradzić? Dziś musi jej wystaczyć Reni i Opera. Tylko proszę, niech nie siedzi za długo. Niech sie wyśpi, dobrze? No ok, powiem jej. Żabka kazała powiedzieć Ci ‚dobranoc’. -Dobranoc Żabko :)

Marcinie wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszego święta.
Me życzenia kieruje także do wszystkich innych Marcinów, których znam[a jest ich sporo]. Wielka buźka dla was chłopcy ;*


  • RSS