melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

MFG

Brak komentarzy

Mit freundlichen grussen… Bez podsumowań, bez życzeń. Tak zwyczajnie niech się ten rok skończy i zacznie następny… MFG

Trudno było mi odnależć tę świąteczną atmosferę. Odnaleźć ducha świąt. Starałam się. Ale naprawdę niedobrze mi się robiło gdy słyszałam ‚nie lubię świąt’, ‚święta są do kitu’, czy ‚nie obchodzę świąt’. Ludzie poupadali na głowy! Mają trzy dni wolnego gratis, a nawet więcej i jeszcze marudzą. To jest żałosne. I dogodź takim. Może mnie ktoś oświeci i naprowadzi na właściwy trop. Wytłumaczy gdzie jest sens postawy buntownika antyświątecznego. Może wrato obejżeć ten film, zapomniałam tytuł[tak jak somsiadki qmpela]-’Greench’ czy jakoś tak. On nie lubił świąt i psuł je wszystkim do okoła. A może lepiej przeczytać jeszcze raz ‚Opowieść wigilijną’ Dickens’a? Ludzie odrobinę ludzkości!!!!! Nie jesteście żałośni, jesteście śmieszni. Potraficie dobić w każdej sytuacji, nawet Ci, po których najmniej się tego spodziewamy. Chciałam przeżyć Święta z uśmiecham. Prawie się udało. Prawie…

* * * * * *
Siedzę i słucham. Słucham Lipnickiej i Portera. Taka banalna, prosta muzyka. Gitary akustyczne, perkusja, akordeon. Potrafi zauroczyc, ma w sobie coś ‚nieprzyzwoitego’ ale takiego łagodnego. Wyciszającego. Wsłuchuję się w teksty. Czytam je. Czy łzy spadające na klawiaturę mogą ją uszkodzić? Co takiego jest między Anitą i Johnem? Nie wiem. Teraz mam mętlik w głowie. Źle mi. Chcę płakać, płaczę. Ta płyta jest chyba prawdziwa – prawdziwa w sensie odniesienia. Podobieństwa się nakładają. Albo ja to tylko widzę. Nie chcę płakać ale chcę dalej słuchać tej muzyki. Już po raz 5 od nowa. Słuchając płaczę… Prawie się udało. Prawie…

W tym roku otrzymałam ogromną ilość rymowanych wierszyków świątecznych. Kartek, zresztą sama też je rozsyłałam. Ale czy o to chodzi? Ja się starałam zawrzeć w tych życzeniach coś osobistego, niepowtarzalnego. Tak aby każy mógł się poczuć wyróżniony. Abyśmy bez różnicy na wyznanie czy poglądy odnaleźli w tych Świętach radość. Prawdziwą radość. Bo od tego jest ten wspaniały czas. Już o tym pisałam, narodziny dziecka to zawsze powód do radości, takiej specyficznej radości, to nowe życie przecież.
Nie wiem czy wszystkim uda się odnaleźć ducha tych świąt, ja też nie wiem czy go do końca go odnalazłam. Ale każdemu bardzo tego życzę.

prezenty, choinka, karp, makowiec… super znów są święta. przecież czekamy na te kilka dni w roku z wytęsknieniem. no dobrze może pojutrze nabiore bardziej świątecznego nastroju albo cokolwiek. dziś mam obrzydzenie do ludzi i całego tego świątecznego show. nie idzie przejść przez miasto spokojnie. tłumy na chodnikach, nie wspomnę tu o ulicach -korki jak w jakiejś metropoli. czyżby była ku temu jakaś okazja? ok, pora na dobrą minę, robienie karmelu i pieczenie piernika. chyba zapuszcze sobie jakieś ‚last christmas’, co to by wpasc w ten świąteczny galimatiasowy nastrój…
a zapomniałam dodać, że bolą mnie plecy i nie jestem emerytem!

PLECY

3 komentarzy

boli mnie cały kark i plecy po bokach, czuję się jakbym oberwała z bejsbola po żebrach. chyba się starzeję. jedyna myśl jaka chodzi po głowie, to masaż. delikatny masaż z olejkiem z melisy. uspokaja, łagodzi i relaksuje. chyba znów przy komputerze postawię krzesło bez oparcia, nie będę się garbić i plecy będą mniej boleć…

WABB’S PARTY

1 komentarz

Wróciłam do domu mokra od deszczu, zmęczona odrobinę ale zadowolona. Po całym wieczorze i nocy moje nogi o dziwo nie odmówiły mi posłuszestwa, ani mnie buciki nie obtarły[8cm obcasy]. Byłam najstarsza… ale mimo wszystko dobrze się czułam. To z wami spędziłam przecież najbardziej zakręcone momenty mego wczesnomłodego życia ;) Urodziny u Wabba były naprawdę udane. A wiesz co, chyba nie byłaś tego świadoma, ale jak się zgadałam, to się okazało, że mój brat był na jednej z osiemnastek twojego gościa-Bobra ;) Świat jest naprawdę mały. Tort był od serca i nawet didżeje dopisali ;) Gratulacje dla Małej!
P.S.Rybcia!!! przy najbliższej okzaji trzeba to powtórzyć. Ja jestem chyba coś za odporna ;p

FOOLISH

Brak komentarzy

są rzeczy, których później się żałuje. może nie powinno się ich robić? pojawia się mnustwo pytań i bark konkretnej odpowiedzi. tylko to uczucie wygłupienia się…

JAZDA

1 komentarz

Chcę podziękować tym wszystkim, którzy wierzyli we mnie.
W końcu udało się.
Teraz wszyscy zejdźcie z dróg, dróżek i czegokolwiek. Mam prawo jazdy !

Martuś

Finally someone let me out of my cage
Now, time for me is nothing
’cause I’m counting no age

Ktoś zupełnie wyjątkowy obchodzi dziś swoje wyjątkowe święto… To dla Ciebie.

YYY

Brak komentarzy

Jak szybko i skutecznie wyleczyć kaca? Hmm nie wiem.
Polecam kubek kawy z mlekiem – łatwo wchodzi a jeszcze łatwiej wychodzi ;>


  • RSS