melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2004

Gdy odpytuję z czegoś Justynę, a ta nie pamięta słówka czy zwrotu wtedy często powtarza ‚Myśl Kubusiu, myśl’, drapiąc się w głowę. Podobno Kubuś to hohlik w jej głowie, który pomaga się skupić. To działa. Sama się łapię, że zaczynam tak mówić gdy muszę się skoncentrować na czymś ważnym.

a miało być o kawie…

Myśl Kubusiu, myśl!

Wczoraj wybralismy sie w okolice stadionu FCP (FC Porto).Wszystko obstawione policja, wokol wydzieraja sie sprzedawcy rozmaitych gadgetow w postaci szalikow, czapeczek po zapalniczki z logo FCP. Bardzo trudno bylo komukolkwiek wytlumaczyc ze szukamy sklepu z biletami na autobus a nie na mecz. W dodatku rozmawiajac po angielsku bylismy postrzegani jako kibice z Manchesteru ;> Pewnie dlatego dobrze nas pilnowali..
No ale Anglicy tez sie krecili w tlumie Portugalczykow, ktorzy obrzucali ich roznymi blizej niezrozumialymi (jeszcze) okresleniami. Juz mialem ochote isc na ten mecz, bilety zaczynaly sie juz od 20 euro, ale niestety trzeba bylo isc na kurs portugalskiego.. szkoda, bo sadzac po wyniku, atmosfera musiala byc interesujaca ;) No ale jeszcze bedzie EuroCUP, ale to juz inna historia. W kazdym razie stadion robi duze wrazenie. Niebawem poznamy go blizej, jak nie bedzie tak obstawiony..
To na tyle na dzis, 3majcie sie!

NAJTLAJF

4 komentarzy

Po ponad półtoragodzinnej lekturze prasy internetowej stwierdzam, iż mam zadatki masońskie, wolnomularskie. Moje poglądy sympatyzują w dużej mierze z poglądami liberałów. A żeby było zabawniej to jestem wierzącą i praktykującą[?] katoliczką za co powinnam zostać ekskomunikowana, bo takie poglądy i sympatyzm nie przystają katolikom, a wręcz są grzechem[zgodnie z Deklaacją z 1983 roku]. W tej chwili już nie pamiętam dlaczego zaczełam czytać na ten temat. Wiem jedno te wszstkie ideologie i poglądy, stwierdzenie i krytyki obustronne [podkreślam obustronne] są ŚMIESZNE.
Cokolwiek. Ogodzinie 0.07 ktoś sygnał[zwany potocznie pingiem, głuchaczem itp.]. Co dziwne telefon nie wyświetlił numeru, nie pokazał, że numer jest zastrzeżony[jak czasem to robi gdy sygnały puszcza Kasia], nie mogłam też odpuścić sygnału wybierając opcję ‚połącz’. Ponieważ zdarzyło się to nie pierwszy raz, byłam gotowa zadzwonić. Nie udało się.
Teoretyzując dalej zgłębmy się w ustawę o aktach stanu cywilnego. Zgon. Menczester[fajnie się tak czyta;>] przegrał z Porto. Zero fascynacji piłką nożną z wyjątkiem w/w Manchesteru. Fascynacjo-sympatie przeszły na Porto. Czyżby powodem była poprzednia notatka?
A miało być o czekoladzie. Najwyższa pora na jeszcze jedną kawę.

Mija tydzien od przyjazdu tutaj.Jak do tej pory duzo sie nie wydarzylo, za to w nastepnym tygodniu bedzie co robic ;>
Karnawal obfituje tutaj w rozne imprezki, zwlaszcza brazylijskie. Tylko poza przebraniami okazuja sie plytkie i nudne, ludzie tancza niczym w tramwaju, jedynie ci bardziej wstawieni wykonuja jakies bardziej skomplikowane figury pseudotaneczne ;) Dobrze, ze chociaz wino jest tu tansze niz w Polsce. Vinho do Porto jeszcze nie probowalem, ale nie omieszkam tego zrobic wkrotce. Jest drozsze i ma ok 20% i podobno jest bardzo dobre.. zobaczymy ;) Rownie dobre sa tu zachody slonca nad oceanem, niedlugo zobaczycie sami…
Dzis zaczynam intensywny kurs portugalskiego, zobaczymy jak pojdzie, bo tutejsza wymowa jakos do mnie nie przemawia ;>
Tymczasem zalaczam pozdrowienia, 3majcie sie!

Może i bywam naiwna, może i bywam głupia. Cóż, są rzeczy których tak łatwo nie idzie zmienić. A może poprostu nie należy tego zmieniać…

Dum spiro, spero…

Chyba teraz to sobie uświadomiłam dzięki pewnej osobie. THX Luc ;)

Po kilku dniach biegania po rektoracie, wydzialach i innych instytucjach udalo sie wreszcie dostac do kompa i napisac co nieco, i to dzieki uprzejmosci jednego Wlocha, ktory uzyczyl mi konta..ale od poczatku.
Dolecielismy (w trojke) bez problemow, do akademika troche bladzilismy, ale tez sie udalo :) Akademik nowka, wydzial tez, slonce swieci a oni (Portugalczycy) chodza w czapkach i kozuchach ;> Teraz maja karnawal i wolne od pracy, to luzacki narod, nikomu sie nie spieszy :)
To na tyle na dzis, 3majie sie!

[...]

1 komentarz
‚Zaufanie jest odwagą,
wierność – siłą.’

Marie von Ebner-Eschenbach

coś

5:49 – po raz czwarty obiecałam sobie, że już nie będę płakać [mam nadzieję, że tym razem po raz ostatni]
5:54 – uff
6:00 – chyba zasnęłam…

p.s. Wabb thx 4 all…

..wszystko już prawie spakowane, siedze na walizkach i piszę pierwszą notke z serii. Za dokładnie 19 godzin będę już na miejscu. Wszyscy już pożegnani, można jechać ;) Stamtad płynąć będą kolejne notki.. do następnego razu!

Filmów wiele się ogląda ale ostatnio dwa obejżane zasługują na odrobinę więcej uwagi. Pierwszym z nich jest ostatnia część trylogii Tolkiena ‚Powrót króla’.
Długo czekałam [rok czasu], i sie w końcu doczekałam. Cóż mogę powiedzieć. Wszystkie trzy części oglądałam przez pryzmat przeczytanych książek. Brakowało mi tu czegoś, tam czegoś, gdzieś coś było zbyt uwydatnione. Ostatnia część filmowa tak jak i książkowa obfitowała w wielość wydarzeń. Wojna jednym słowem. Bardzo długa wojna. Podobały mi się ujęcia scen batalistycznych, jednak przekolorowany był Legolas szarżujący olifanta. To było śmieszne[tak jak w drugiej części jeździł on na tarczy]. Poza tym przejaskrawieniem było dobrze, nawet armia umarłych odegrała prawidłowo swoją rolę. Jedyna rzecz, co była spłycona totalnie, to powrót hobbitów do Shire. Spodziewałam się, że Jackson pominie to wogóle w filmie. Ale nie on nie pominął ale popsuł to. Wiem, że jest to zbyt opasła powieść aby wszystko w filmie zostało zawarte, jednak takie spłycenie jest gorsze od pominięcia. Przecież Shire opanowane było przez zbirów Sarumana i nasi dzielni hobbici oswobadzali Shire spod tej niewoli. A w filmie co? Piją piwko i Sam bierze ślub z Różyczką. No dobrze, niech będzie. Ale to było na samym końcu wyzwalania Shire. Ogólnie podsumowójąć film mi się podobał. A całą trylogię oceniam także pozytywnie.

Kolejny film, który wzbudził moje duże zainteresowanie to ‚Gothika’ z Halle Berry w roli głównej. Gatunkowo to jest bardzo mroczny thriller lub jak kto woli horror. Zaskakujący w wielu momentach. Halle gra Mirandę, panią doktor psychiatrii, która zostaje oskarżona o zabójstwo swojego męża i przy okazji trafia do zakładu psychiatrycznego w roli… pacjentki, gdzie wcześniej pracowała. Miranda próbuje samodzielnie oczyścić się z zarzutów i udowodnić, że nie jest wariatką. Film trzyma w napięciu do końca. Samego końca. Choć ja pewnego faktu domyśliłam się już dość wcześnie ;) Obraz naprawdę godny polecenia. P.s. nie znosiłam piosenki Limp Bizkit ‚Behind blue eyes’. Po obejżeniu tego filmu wysnuła się cieniutka nić sympatii do tego utworu… posłyszany na sam koniec.


  • RSS