melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2005

Refleksyjnie na święta nie było. A czy będzę po? Też do końca nie wiem. Mam tylko kilka spostrzeżeń. Z jednej strony zauważyłam wyjątkowo silną potrzebę narodu naszego na uczestniczenie w ‚rekolekscjach wielkopostnych’, na udawanie się do masowych spowiedzi, barnie udziału w nabożeństwach świątecznych. Poprostu księża to chyba się rozpływali z radości widząc te tłumy. Ja osobiście dostawałam białej gorączki jak nie było można przejść koło kościoła w dniu wielkiej spowiedzi, kiedy to biegłam spoźniona[15minut] na spotkanie z Wabbem. Cokolwiek. Tłumy. Tak samo tłumy w święta. No halo! Coś mi tu nie gra. Niech będzie, że mamy te statystyczne 90% społeczeństwa katolickiego choćby od święta, ale ta cała szopka momentami mnie śmieszy i to ostro. Zwłaszcza Ci, którzy to przychodzą do kościoła tylko od święta i w dodatku nie wiedzą jak sią zachować.
Dobrze, to było jedno z moich skromnych, subiektywnych spojżeń.
Kolejne też odnosi się niejako do świąt. No bo jakby nie spojrzeć, to te święta Wielkanocne mają w zasadzie tylko wydźwięk religijny. Nie to co Boże Narodzenie. Owszem, tamto tez mam chrakter religijny, ale nawet gdyby go nie było, to i tak jest jakas magia tamtych świąt. Tu mamy z czymś innym doczynienia. I gdyby wymazac chrakter religijny, to czym są te świeta bo napewno nie świetujemy jak starozytni poganie świeta słońca, ani nie obchodzimy święta wiosny. Poprostu obchodzimy chyba dwa dni jedzenia. Tak świeto jedzenia, to dobra nazwa, zwłaszcza po obserwacji ludzkich zachowań w supermarketach w okresie przedświątecznym.
No, to były ambitne przemyślenia po świątecznym jedzeniu.

Na marginesie dowartościuję własne ego – z grzywką i w okularach słonecznych wyglądam zaje[******]fajnie ;)

GRZYWKA

1 komentarz

nie można stać w miejscu
maleńkimi kroczkami trzeba zmieniac
otoczenie
albo zmieniać siebie
chcę się zmieniać
chce byc lepsza
może nie jestem zła, ale lepszym zawsze lepiej być
na wiosne ubieram się w optymizm
i zaczesuję grzywkę z pozytywnym myśleniem…

Miały być inteligentne przemyślenia na temat Constantine’a. Nie bedzie. Bo zły humor. A film zainteresowani i tak obejżą. Amen.
I wogóle wredność dziś. I nawet słońce nie działa.
Ochota na jakąś dobra imprezkę gdzie można się wybawić do upadłego.

piosenka na polepszenie nastroju:
K’Maro ‚Femme Like You’

TEST

1 komentarz

melii.funtest.pl
pod tym adresem znajduje się głupiutki teścik. zapraszam niezwykle komercyjnie wszystkich zainteresowanych do rozwiązania go. podążam za modą, poza tym zawsze fajnie sie pośmiać :)

18

1 komentarz

Kochana Aniu, co prawda życzenia oficjalnie już miałaś składane. Jednak to dziś są twoje urodziny. No dobrze, to dziś ten szczególny dzień, kiedy można powiedzieć ile kobieta ma lat.
Witaj w dorosłym świecie. Z okazji tych osiemnastych urodzin, życzę Ci tego, czego pragniesz. Bo w końcu nikt tak dobrze nie wie, co jest dla niego dobre jak on sam. Niech spełniaja się twoje marzenia, ale nie wszystkie. Zawsze miej jakieś jedno na dnie w serduszku. Bo to dzięki marzeniom życie jest takie fascynujące… w końcu polega na ich spełnianiu.
Załączam łąkę pełną tulipanów, stokrotek i krokusów ;)))

2

Brak komentarzy

‚Mały człowieku, dla mnie jesteś wielkim’
P.Bossmans

Mój kochany robaczku, nie mogłam Cię dziś osobiście uściskać, nie dmuchaliśmy świeczek i nie śpiewaliśmy sto lat. Ale na to przyjdzie pora. Gdy dzwoniłam już spałeś. Bardzo chciałam być dziś z Tobą, lecz nie było mi to dane. To już dwa lata uśmiehcasz się do wszystkich szczerym uśmiechem, przyprawiasz mamę i babcię o zawrót głowy, siejąc spustoszenie w zasięgu swych małych rączek. Ale i tak wszyscy Cie kochają. I ja również bardzo Cię kocham, jesteś moim małym robakiem, moim słoneczkiem. Michałku wszystkiego najlepszego w dniu drugich urodzin.

Z powodu tak ważnego wydarzenia jakim były wybory Rektora, a w związku z tym ze wględu na wszelkie środki ostrożności panowie policjanci, antyt i nie wiadomo jaka jeszcze ochrona, bronili dzielnie dostępu do pierwszego piętra w rektoracie[podpierając parapet na prterze]. W związku z tym kosmosem nie dostałam sie do sali wykładowej na zajęcia, których nie było. Dlaczego mi nikt nic nie powiedział?
Na marginesie gratulacje dla nowego starego Rektora, prof.Lorenz wybrany został na kolejna kadencję.

Men’s Health to takie czasopismo typu Glamour, tyle że dla panów. I muszę przyznać pisane jest językiem zrozumiałym dla facetów. Koleś, gościu itp. ;) Uśmiałam się w trakcie lektury, ale dowiedziałam sie też paru pożytecznych spraw. Np. najwięcej w naszej diecie witaminy C mają ziemniaki, a jedząc kiwi zmniejszamy ryzyko zawału serca. Kolejna interesująca rzecz to mapa krowy! Tak, rozłożyli w tej gazetcie krówkę na części i dokładnie z zaznaczeniem na mapie opisali, które mięsko pochodzi z której części. Pouczające, ja też się przynajmniej czegoś dowiedzialam z tej mapy. No najważniejsze, mili panowie nie wszystkie pośladki lubią klepanie i mocne uciskanie, są takie, które potrzebóją nieco bardziej wysublimowanych pieszczot, i tak samo jest w przypadku piersi. Autorzy tych informacji jak sami się przyznali zaczerpnęli je z książki dla lesbijek, bo nikt tak dobrze nie zna kobiecego ciała jak sama kobieta. Na koniec, co mi się również spodobało, było kilka cennych rad dla szanownych panów jak się ubierać, aby wydawać się wyższym/niższym/szczuplejszym itp. No i wogóle jak powinien wyglądać mężczyzna. Mówię z czystym sumieniem, że niektórzy panowie, to powinni obowiązkowo skorzystac z tych porad.
Najzabawniejsza, ale również praktyczna rada z ówże magazynu ‚Jeśli w lipcu w Massachiusets zobaczysz zielone niebo, to znaczy, że tornado jest tuż tuż.’ czy jakoś tak ;)

Lukier i miód w nadmiernych ilościach są złe, wręcz toksyczne. Cierpki kwas, który się po maleńku wgryza i piekielnie boli też nie jest dobry. I tu i tu łzy płyną. Po środku zatem powinno być dobrze. Tylko dlaczego wtedy najczęściej odczówalna jest wszechogarniająca pustka i nicość?

p.s. z ostatniej chwili. ogłaszam bojkot nr telefonu 660435640! osobnik[czka] posiadający[a] telefon o tym numerze najpierw niewybrednie pingał[a], a po braku mojej reakcji przysłał[a] mi sms o treści cytuję:’Ty kórwo’. błacha sprawa, ale mimo to czuję zniesmaczenie. żeby nie było, nie wiem kto to jest. vice versa!

NAUKA

1 komentarz

Miałam dzis bardzo pouczającą lekturę. Przytaczam jej krótki fragment.

Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 roku.
Prawo Ochrony Środowiska

Art.3
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
pkt. 17) PCB – rozumie się przez to polichlorowane difenyle, polichlorowane trifenyle, monometylotetrachlorodifenylometan, monometylodichlorodifenylometan, monometylofibromodifenylometan oraz mieszaniny zawierające jakąkolwiek z tych substancji w ilości powyżej 0,005% wagowo łącznie
.
.
.
pkt. 38) ściekach – rozumie sie przez to wprowadzane do wód lub do ziemi
b)ciekłe odchody zwierzęce, z wyjatkiem gnojówki i gnojownicy przeznaczonych do rolniczego wykorzystania w sposób i na zasadach określonych w przepisach o nawozach i nawożeniu
.
.
.

morał: gdybym nie studiowała tego, co studiuję, nigdy w życiu nie dowiedziałabym się, że obok gnojówki[o której mi wiadomo] istnieje gnojownica, i że mamy w języku polskim wyrazy składajace się z 34 liter, które trudno powtórzyć :) ciągle sie czegos nowego uczymy ;p


  • RSS