melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

[Don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry tonight] [<- stan obecny, niechciany]

[She's my girl my Super girl
And then she'd say it's OK I got lost on the way
But I'm a Super girl and Super girls don't cry
And then she'd say its all right I got home late last night
But I'm a Super girl and Super girls just fly] [<- stan chciany, ale chwilowo nieuchwytny]

[some crumbs left I think]

WIERSZYK

1 komentarz

pisze pani na maszynie
A B duży przecinek
najpierw przeszły konie[podkreślić konie]
potem przeszły słonie [podkreslić słonie]
potem przejechał tramwaj[z akcentem na tramwaj]
popadał deszczycz
nie, nie czuje dreszczyku!
zapomniałam dodać, że chyba po drodze ktos bawił się kijem bejsbolowym
poza tym, czuję się wyśmienicie
dziekuję

?!?

2 komentarzy

pytam się dlaczego zabrania się przeładunku dorszy ze statku rybackiego na statek rybacki w polskich obszarach morskich ?
no dlaczego?

W złości i wścieklości ostrzyc język, tudzież klawiaturę. Denerwować się, wypluwać masę słów. Bo mi sie to jawnie nie podoba. Tak jawnie i legalnie. I protestuje przeciwko temu.
Jednak po namyśle, można by powiedzieć, że ludzie to jednak są nudni i ograniczeni. Tak, ta ‚ograniczoność’ wręcz poraża.
I właśnie dlatego szkoda sił na męczenie palców. Chociaż nie można tego tak poprostu zostawić. I sprawa bedzię otwarta… Kedyś wyplujemy wszystko na ten temat. Może okaże się do tego momentu, że nie jestem sama w tej mojej ‚złości’.
Paranoja się szerzy i to właśnie jej głosiciele są najlepszym przykładem ostrego zakażenia.

Mialam iść na czówanie, na modlitę. Poszłam na mszę żałobną. Akurat sie ubierałam do wyjścia, gdy w telewizji powiedzieli, że nie ma Go już z nami. Odszedł Wielki Człowiek. Największy.
Poplakałam się, tak bez zachamowań. Nadal mi smutno, jednak On już jest spokojny, bo przecież wierzymy w to wieczne życie…

Nie mogłam znaleźć sobie miejsca w domu. Jakoś nieswojo sie czuję. Poszłam na spacer, trafiłam ot tak do Kościoła. To niesamowite ilu ludzi potrafi o godzinie 22.23 zjawić się w światyni i w ciszy modlić się za NIEGO. Zawsze potrafił zjednaczać tłumy.
Przez cały czas się modlę za Papieża. On nie może odejść tak poprostu. Dlaczego pozwalasz na to Boże?

I najbardziej dziś drażnią mnie ludzie, którzy nie mają za grosz szacunku dla jednoge z największych, jeśli nie największego autorytetu naszych czasów.

Bez wzgledu na wyznawaną religię i poglądy Jan Paweł II był, jest i bedzię tym autorytetem.


  • RSS