melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

[...]

1 komentarz

‚Łzy miażdżą mi serce’

i na co to wszystko? aby znów się nie móc pozbierać? aby o wszystkim pamietać? aby żyć wspomnieniami? tysiące pytań, zero sensownych odpowiedzi. rozpierdzielić wszystko, zostawić rozdrapane rany i zniknąć.
a duma i honor prężą się wyniośle i nie pozwalają zejść z barykad. pusta walka, puste słowa i przenikający ból.
czy coś jeszcze jest, czy cokolwiek pozostało?
jest, bo tego nie można się ot tak pozbyć, nie idzie.

płomień nadal się pali a łzy miażdżą serce

SPACER

1 komentarz

Późnowieczorne spacero-rozmowy są bardzo miłe, nieprawdaż…? I ptaki tak niesamowicie spiewają w nocnej ciszy. Względny spokój…

I Myslovitz…

Roztrzaskało siś wszystko na miliardy maleńkich kawałeczków, to co misternie próbóję jakos posklejać, po raz kolejny się rozpadło. Nie wiem, czy sama jestem w stanie raz jeszcze odbudowywać wszystko.

‚Ludzie idą na łatwiznę. Wolą się rozstawać, niż strać się walczyć z przeciwnościami.’

Dlaczego ja muszę w takich chwilach wysłuchwać takich mądrości?? No pytam się, dlaczego? I to przypadkowo.

Pogubiłam się…

Dawno takiego mętliku nie miałam. Wszystko nagle stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Pogubiłam się i to bardzo. Nie wiem co dalej, nie mam pojęcia co powinnam zrobić, jak się zachować. Nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie rozumiem, nie rozumiem, nie rozumiem. I bardzo chętnie pozbyłabym sie tego mięśnia poprzecznie prążkowanego, tłoczącego krew, co tak głśno krzyczy i boli niemiłosiernie.

‚Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk. Porcja ciepłych złudzeń przenika do serc(…) Obezwładniająca siła dnia. Siła z jaką w miastach odradza się maj. Chciałoby się zacząć jeszcze raz. Chciałoby odnaleźć zmarnowany czas.’

Na zakończenie: tą całą notkę powinny wypełniać chyba same znaki zapytania…

Czas przelatuje parzez palce, życie przelatuje przez palce i wiele spraw umyka uwadze. Wydaje się, że jeszcze nie teraz a właśnie. I tak o mały włos przegapiłabym Przegląd Teatrów Niezależnych. Udało się choć w minimalnym zakresie. I choć trafiłam akurat na monodramę, która była dość specyficzna, to parę spraw mi się uświadomiło. Jedyna rzecz jaka mnie zniesmaczyła w tej dramie, to nie nagość aktora w pewnym momencie, ale jego przeraźliwie okropna chudość. No i szkoda wielka, że nie miałam możliwości porównać z innymi spektaklami tego, co zobaczyłam. Pocieszam się, że Malta już niedługo.
I tak tam w środku w sercu coś okropnie zakuło, zabolało. I wzrok uciekała w drugą stronę. Świadomie? Nieświadomie? Nie wiem.

I pozbyłam się w końcu dużej ilości włosów. Aż się zdziwiłam ile tego mi pani A. ścieła.

I jestem potwornie przeziębiona, zakatarzona i zakaszlana – gruźlica galopiująca in progress. W dodatku chyba jakieś alergie mi się odnawiają po tylu latach.

I wspaniała muzyka w słuchawkach brzmi. czyli to, co ostatnio. Tool, Olaf, Gotan, RHCP, Myslovitz, Omni, Kult. I konwalie cudownie pachną.

‚A kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem, świadomie uszczuplającym dochody państwa bezideowcem.’
by Kazik
by prawo finansowe

Wrocław wytwarza niesamowitą atmosferę, ale o tym już chyba było. Poznań jest specyficzny. No i dylemat czy obejżeć mecz Barca vs. Arsenal czy iść na koncert. No ale skoro na Kult aż do Wrocławia się pofatygowałam to na Hey te parę kroczków mogę skoczyć. I wogóle zastanawiam się skąd ja znam Heavyweight i teksty niektórych starszych ich piosenek – O tym wszyscy artyści marzą, żeby dać dupy i wyjść z twarzą. To jest marzeniem każdego artysty, żeby grzebać w gównie i pozostać czystym.
A Hey jest zawsze i wszędzie wspaniały i Katarzyna jest genialna. No i mile zaskoczyła mnie ilośc bisów. Mimo wszystko kochaj mnie…

Chyba polubię zespół Pustki bo odczówam bliżej nieopisaną i niewyjaśniona pustkę. Niezdrową pustość, która od środka wciąga i niszczy. Pustkę, którą trzeba wypełnić. Putke, której nie idzie wypełnić…

A zapach konwalii i bzu jest niesamowity wieczorowa porą…

Poranno-przedpołudniowe niebo, świeży zapach trawy, drzew po wczorajszym deszczu i jeszcze krople rosy i ciepłe promienie słońca. Pijąc poranną kawę, móc rozpoczynać tak każdy dzień, nie tylko dziś…

Wczorajszy koncert Kultu jak zwykle uwieczniony ku pamięci w telefonie. Wrocław ma swoją specyficzną atmosferę, bawiliśmy sie doskonale, straciliśmy głosy – w szczególności ja do dziś nie mówię. No i była cudowna pogoda.
Delektuje się dwupakiem Jupiter&Mars – RHCP ‚Stadium Arcadium’. Ten smak sie czuje od pierwszego kawałka. Tegorocznej wiosny wyjątkowo liczne pąki muzyczne zakwitły. Tool i Gotan Projekt to płyty poprzednich tygodni, teraz RHCP z najświeższym, wyśmienitym ‚Stadium Arcadium’ i już nie mogę doczekać się jak będę mieć najnowszy Myslovitz. Muzycznie jest dobrze…

A teraz muzyka z innej kategorii. I raczej właśnie walory muzyczne pozostawie w tym wypadku bez komentarza, bo raczej szkoda słów. Analizuję od paru dni z uwagą tekst tego utworu. I mimo, że jest on wyjatkowo banalny i mało atrakcyjny, nie potrafię się go wyzbyć z mej głowy. Uparcie krąży po niej i niedaje spokoju…

‚Ostatnia szansa’ Kasia Cerekwicka
A jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się
Choć nie jesteś tego wart

A jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Jeśli chcesz ostania szansę
mogę Tobie dać

A jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się do mnie
Choć nawet jednej łzy nie jesteś wart

Mam nadzieje, że jeszcze myślisz o mnie,
choć co było między nami dawno zabrał czas
Ja niestety nie umiem zapomnieć
o uczuciu, które kiedyś połączyło nas
i choc przez Ciebie wciąż płakałam, już nie płaczę
wiem że teraz będzie zupełnie inaczej
i zapomniałam wszystkie Twoje przykre słowa
Teraz całkiem nową noszę twarz

Mam nadzieje, że jeszcze myślisz o mnie
choć tyle bólu co Ty nie zadał mi nikt
lecz dla Ciebie o wszystkim zapomne
jednak rany w moim sercu nie zaleczy nic
i choc przez Ciebie wciąż płakałam, juz nie płaczę
wiem że teraz będzie zupełnie inaczej
i zapomniałam wszystkie Twoje przykre słowa
Teraz całkiem nową noszę twarz

SDR

Brak komentarzy

Czyli jak to na przedostatnim wykładzie z serii[dziś] było nas zatrważająco wielu w liczbie osób trzech, a pan prowadzący i tak zrobił nam wykład zamiast nas na zieloną trawkę wypuścić. No ale za to wiem co to są SDRy czyli specjalne prawa ciągnienia.

A swoją drogą pogoda rozpieszcza. Nawet z rana jest przyjemnie i miło tak o świcie patrzec na błękit nieba i lekkie obloki niczym lody smietankowe płynące po niebie.

No i jeśli juwenalia i KULT to tylko we Wrocławiu. Już po raz trzeci. Chyba się starzeję. Bo u nas mamy cudny dzień sportu. A ja i owszem aktywnei sport uprawiam co dzień. jestem mistrzem w pogoni za autobusami i tramwajami w obuwiu mało sportowym. Uprawiam wspinaczkę ekstremalna na to drugie piętro bo nie znoszę wind. Ćwiczę crossin na dworu w pogoni za pociągiem. No i chyba nie muszę już nic dodawać. Ale nie mamy dziń sportu i w nagrodę godziny rektorskie. A ja mam wykład. Ale się ktoś postarał i bedą fajne koncerty np.HEY np.T.LOVE[dobrze, że nie poszłam te dwa tygodnie temu], i wielkie grilowanie na MOrasku a u nas jakis denny spektakl, no bo kto będzie grillował w centrum miasta? Chyba po dpomnikiem Adasia jedynie… Wrocław poznańska ekpia nadciąga, strzerz się…

Muszę się wyspać stanowczo…

Tak patrzyłam na opisy w komunikatorze i po wczorajszych nominacjach rządowych wszyscy wpadli w ten sam nastrój. O zgrozo pora na emigrację i to w tempie przyspieszeń kosmicznych. Dziś usłyszałam chyba w radio, jak nasz Pan Prezydent szanowny skwitował, że mamy taki rząd jaki wybraliśmy – no halo halo, ja na PiS ani tymbardzien na Samoobrone czy LPR nie głosowałam. A to, że Platforma nie weszła do rządu to tylko i wyłącznie ich zasługa. No dobrze, liczyłam poczatkowo, że PiS się dogada z PO i powstanie stabilna władza. Gdy nie doszło do tego, nie ukrywałam swojego rozczarowania. Ale w chwili obecnej, choć przepełnia mnie polityczna złość i wrogość, to w sumie nie dziwię się PO, że do rządu nie weszli. PiS [czyt. Jarosław K.] chce rządzić i dyrygować, PO nie pozwoliło sobą manipulować co do podziału resortów [to była podobno podstawowa przyczyna braku porozumienia], PO było i nadal jest dla PiSu zbyt silną partią. Dlatego w rządzie mamy Andrzeja L. i Romana G. Może i dużo gadają, sprawiją wrażenie silnych, ale w gruncie rzeczy przeciez dziś nawet Lepper przyznał, że to nie Premier rządzi a Kaczyński. Co tu dużo mówić, Samoobrona i Liga weszły do rządu bo z pewnością boją się o swoją skórę. Tak póki co przynajmniej siedzą na stołkach. Nie wiem, ale póki co przechodzą mnie ciarki gdy o rządzie pomyślę. I na cholerę im aż 20 ministerstw i 5 wicepremierów???? I mimo najszczerszych chęci i wyzbycia sie uprzedzeń nie potrafie tej ekipy obdarzyć kredytem zaufania, o nie. I chciałabym aby coś zrozumieli. Polska ma prawie 40 mln obywateli z czego pewnie plus minus 30 ma prawo głosu. Z tego niespełna 1/4 brała udział w ostatnich wyborach. Zatem drodzy panowie jesteście władzą wybraną [NIESTETY] przez mniejszość naszego społeczeństwa i radzę wam mieć to na uwadze!!!

[jeśli popełniłam błędy w obliczeniach ludności to proszę o wybaczenie i skorygowanie mych błędów, ale jakoś mam ostatnio wstręta do cyferek]

my playlist: TOOL, GOTAN PROJECT, MASALA SOUND SYSTEM


  • RSS