melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

PADA

1 komentarz

To tak, chcialabym gwiazdkę z nieba, wszystkie egzaminy zdane, słoneczną ciepłą pogodę przez cały rok, a nade wszystko Tygrysa. A poza tym to buty, marynarkę albo dwie nawet, spodnie, swterek ciepły a najlepeij trzy i perfumy. Stanowczo. Obiecałam sobie, że będę pachnieć tym:
http://dw.pedet.pl/x_C_I__P_7011518;7010001.html, albo tym:

http://dw.pedet.pl/x_C_I__P_7011296-7010001.html,

a póki co zadowalam się tym:
http://dw.pedet.pl/x_C_I__P_7016370-7010001.html, choc wolałabym tym:

http://dw.pedet.pl/x_C_I__P_7017253-7010001.html.

Cóż, no…

A wogóle to dzień bez deszczu to dzień stracony!

Jeśli się nie rozchoruję, to będzie dobrze. Jestem przemarżnięta.
A cholerny Sąd znów podnosi mi ciśnienie. I to jak! Ale ja już wzięłam sprawy w swoje ręce.
Na dziś Tori Amos.

SOCA

Brak komentarzy

No i chyba można oficjalnie jesień ogłosić. Zimno i pada i zimno i pada na to miejsce w środku Europy. Strasznie.
Dzis pełne buty od niepamiętnych czasów, skarpetki, sweter, marynarka, parasol.
Tyle wszystkiego, chciałoby sie uciec gdzieś daleko, gdzie nikt nie znajdzie, gdzie jest ciepło i nie ma zmartwień. Tia. Chyba zgupiałam do reszty.
Dla rozgrzania gorąca zielona herbata i 15 minut projekt – ‚Soca’.

wiele sie dzieje, czasem za wiele. czasem zaczynam się denerwować, może stąd te problemy z brzuchem. obesysjne jedzenie i niejedzenie po kilka dni. bóle głowy nie do wytrzymania. wciąż za mało czasu. juz ktos ostatnio napisał, że jak w jednej materi sie uklada to w innej pierdzili na całej lini. teoria spiskowa jakaś.

diś Aga ślubowała, byłam[byliśmy] z kwiatkiem i telegramem. standardowo, bez rewelacji, z żalem to mówię. a ksiądz na kazaniu poprostu poległ na całej lini. czyli ślub w kaliskim wydaniu.

własnie zatukłam na dywanie mega insekta niewiadomego mi pochodzenia.

i śniło mi sie ostatnio, że tańczyłam’czyliśmy. i miałam okropna ochotę się tak miękko pobujać. no ale nie liczyłam, że sie uda. i miła niespodzianka. tyle, że praktycznie to bujałam się sama, troszke się krępowałam, no ale co tam. najwyżej jeśli ktos się gapił, to jego problem.

i wspaniała kolacja w wyjątkowym towarzystwie. łosoś w błękitnym sosie czy jakoś tak. poezja smaku, rozkosz dla podniebienia. jednak łosoś łososiem, ale taka miła atmosfera i smak potrawy tylko w tym niepowtarzalnym Twoim towarzystwie. bo z Tobą nawet chleb z masłem i solą lub serkiem wiejskim smakowały w piątkowy wieczór niesamowicie.

i już niedziela, nie lubię niedzel ostatnio.

i marcinos wraca niedługo.

No to pierwszy raz byłam na takim wieczorku. Co prawda nikt[płci męskiej] striptizu nie zrobił, ale było wyjątkowo sympatycznie i poznałam naprawdę nieprzeciętne dziewczyny. Odznaczmy fakt, że jako jedyna póki co zarzekałam się ślubów i dzieci. Cała reszta towarzystwa albo już po ślubie, albo tuż przed[jak Agnieszka, której to wieczór był], albo termin na najbliższe miesiące ma już wyznaczony. O dzieciach nie wspomnę. Zdjęcia małej Dominiki prześliczne :) Dziewczyny śmiały się, że powinnam siedzieć tam z notesem i robić notatki. Dowiedziałam się wielu szczegułów począwszy od planowania ślubu, sukni, skonczywszy na porodzie i karmieniu piersią. A ile dziwacznych przesądów, w które nikt nie wierzy, ale wszyscy ich przestrzegają.
Miło, naprawdę miło. Jeszcze bym sobie więcej tylko podylała. No i mam dziwne wrażenie, że w tym Kaloszu to jakiś mocno rozcieńczony alkohol dawają. Bo na tą ilość spożytego w/w trunku powinnam dziś być w stanie kacowym. A tu lipa ;)

Dawno nie czułam takiej dziwnej irytacji, oj dawno.
Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa. Źle, niedobrze.

JEDEN DZIEŃ

2 komentarzy

No właśnie jest długi weekend, wszyscy się lenią a ja dzielnie na dwie i pół godziny zasówałam 120pare kilometrów do pracy.
Z jednej strony nie chce mi się samej siedzieć tam. Z drugiej w domu też nic konstruktywnego nie robię.
Ogólnie jest mi zimno, i to nawet bardzo. Coraz częściej chadzam w pełnych butach. Chyba stanowczo wolę upały i od czasu do czasu marudzenie, że się spociłam niż ten chłód. Choć podobno jest nadal ciepło.
Do tego uświadomiłam sobie dziś, że ma jednak tylko ba 3 examy we wrzesniu. Co to dla mnie? Kuźwa, źle ze mną, wiedziałam, że jest jeden a o pozostyałych nie pamiętałam. Ech.
Ruda Be wygląda przecudnie po wizycie u fryzjera, jak nie ona, ale ona. Brak słów, i w dodatku już widać jak schudła. Normalnie powpadam w kompleksa przez nią.

nocny update[03:20]:
Człowiek czuje się niesamowicie, gdy ma przy sobie tę jedyną wspaniałą Osobę. A gdy jest się razem tak bardzo blisko wszystko znika i przestaje się liczyć. Myśłi, słowa, gesty różne a zarazem spójne i pasujące do siebie doskonale. Chyba nadal nie potrafię w to uwierzyć. I dla Niego chcę walczyć z tym strachem co gości we mnie.

‚Wszyscy Jesteśmy Chrystysami’ obejżeliśmy dziś wieczór. I mam teraz dziwne wrażenie, że oczywiście dwa głupole zaczęły oglądać fgilm od środka – od drugiej płyty. Nasz geniusz nie zna granic.
A film dobry. Wart tych pozytywnych recenzj, których się naczytałam. Choć muszę pzryznać, że był taki lekko przynudnawy moment – parenaście minut, kiedy to spać się zachciało. Njważniejsze, że zrozumiałam przesłanie tytułu. No i co tu dużo mówić Marek KOndrat jest bardzo dobrym aktorem. Ale chyba najlepsij to zgarał chłopak odtwarzający rolę Sylwka.
Poprostu dobry polski film.

MFG

Brak komentarzy

Nun, da sich der Vorhang der Nacht von der Bühne hebt
kann das Spiel beginnen…
das uns vom Drama einer Kultur berichtet

ARD, ZDF, C & A
BRD, DDR und USA
BSE, HIV und DRK
GbR, GmbH – ihr könnt mich mal
THX, VHS und FSK
RAF, LSD und FKK
DVU, AKW und KKK
RHP, USW, LMAA
PLZ, UPS und DPD
BMX, BPM und XTC
EMI, CBS und BMG
ADAC, DLRG – ojemine
EKZ, RTL und DFB
ABS, TÜV und BMW
KMH, ICE und Eschede
PVC, FCKW – is nich OK

MfG – mit freundlichen Grüßen
die Welt liegt uns zu Füßen, denn wir stehen drauf
wir gehen drauf für ein Leben voller Schall und Rauch
bevor wir fallen, fallen wir lieber auf

HNO, EKG und AOK
LBS, WKD und IHK
UKW, NDW und Hubert K
BTM, BKA, hahaha
LTU, TNT und IRA
NTV, THW und DPA
H+M, BSB und FDH
SOS, 110 – tatütata
SED, FDJ und KaDeWe
FAZ, BWL und FDP
EDV, IBM und WWW
HSV, VFB, oleole
ABC, DAF und OMD
TM3, A+O und AEG
TUI, UVA und UVB
THC in OCB is was ich dreh

MfG – mit freundlichen Grüßen
die Welt liegt uns zu Füßen, denn wir stehen drauf
wir gehen drauf für ein Leben voller Schall und Rauch
bevor wir fallen, fallen wir lieber auf

by Die Fantastichen Vier

oto piosenka na dziś. dodamy do tego Maciore z ‚Dancehall Queen’ i Masale z całym albumem i można się bujać.

Deszcz, deszcz i znow deszcz. No i slonce i znow deszcz. I nawet dobrze.
Zauwazylam ze przybrak tutaj polskich literek i z niewyjasnionych przyczyn ktos wylaczyl mi kompa przed chwila. Nie nawidze tego miejsac.
Kurna nawet na miala nie idzie sie zalogowac, pierdolona kafeja. Ja chce neta miec dla siebie.
A w pracy jakos dziwnie. Ciasno.
I tak niemilosiernie chce sie spac. Glowa do poduszki i juz spie. A chmury sa rozowe i fioletowe…

URODZINY

2 komentarzy

PRYWATA DO BRATA
Kochany braciszku, dzis 22 koła stukneły. No jesteś już dorosły, nie ma co. W tym dniu szczególnym życzę Ci wszystkiego czego sobie zapragniesz, a wiem że masz wygórowane wymagania ;) Niech życie osobiste się układa jak najlepiej, a w szkole idzie spokojnie do przodu. No i wytrzymaj jeszcze troszke w tym Londku, w UK. I życzę też Tobie i sobie aby ten powrót, o którym Ci dziś pisałam, był dobrym powrotem i abyś Go akceptował.

- zaczynam tęsknić gdy tylko stracę Cię z oczu
- ja też

You’re my last breath
You’re a breath of fresh air to me
Hi, I’m empty
So tell me you care for me
You’re the first thing
And the last thing on my mind
In your arms I feel
Sunshine
On a promise
A day dream yet to come
Time is upon us
Oh but the night is young
Flowers blossom
In the winter time
In your arms I feel
Sunshine
Give up yourself unto the moment
The time is now
Give up yourself unto the moment
Let’s make this moment last
by Moloko


  • RSS