melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

Myślałam, że limit debilnych snów wyczerpałam na ten miesiąc, a tu klops. Śniły mi się BUTY, NOWE BUTY. Taki sen oznacza, że czeka mnie długa podróż, oczywiście w kilku sennikach pisano jeszcze o pomyślności sukcesie, wydatkach. Do tych butów dołączyć należy mojego BRTATA czyli zgodnie z sennikami – pomyśłoność. No rewelacja poprostu. A buty to mi się śniły pewnie dlatego, że od trzech dni czaje się czy je sobi ekupić a śniły mi się dokładnie te, które oglądałam, że je kupiłam i się chwaliłam nowymi bucikami. A mi brak doradcy, czy buty są ładne, jak ja w nich wyglądam.
Dobra rzucam to wszystko i wyjeżdźam w cholerę.
Mam serdecznie dość wszystkiego a zwłaszcza szkoły. Nerwy tylko psuje i nawet zdany egzamin nie cieszy. Do dziekanatu dodzwonić, się nie idzie, kolejka na kilometr – wychodzi na to, że powinnam wziąść miesiąć urlopu a nie dwa dni i najlepiej to rozbić namiot pod wydziałem i koczować w oczekiwaniu na szczęście.
Mam dosyć i wszystko w dupie.

[...]

1 komentarz

Say you love me all around the world
Stay and hug me all around the world
Be yours a boy or be mine a girl
Just say you love me
Just say you love me

pomimo tej całej durnej polityki, i wszystkiego co się dzieje, pomimo złości i złego samopoczucia, poprostu

BLE

2 komentarzy

Nadal twierdzę, że Hanny są wredne, okropne i wogóle nic mnie nie przekona do lubienia ich.
A wenę na genialną notatkę miałam wczoraj gdy wracałam późnym wieczorem do domu. A jak siedzę przed kompem to pustka. Miało być coś o tym, że ostatnio polubiłam słuchanie Eski Rock, i coś o gniotach co to Wabb vel. Ruda Be vel. Klolik żekomo je pisywuje.
I jeszcze o paru inych sprawach. O o tym, ze ta firma działa mi na nerwy i wogóle bez komentarza.

Mam zły humor i tyle. PMS in progress.

O HANNO

1 komentarz

No juz od dawna miało być o Hannie, a raczej o tym imieniu. Bo co ładne prawda? Co niektórzy tonawet dziecko tak chcą ochrzcić. Cóż imię śliczne, taka mała Hania, Hanusia, Haneczka. Jednak ostatnio to ime budzi we mnie odrazę. Wydawało mi się kiedyś, że to tylko taki pozór, że jedna Hanka to nie wszystkie. Ale ostatnimi czasy coraz bardziej jestem sceptyczna. Mam przyjemność[watpliwą] obcowania z pewną Hanną, mam tez przyjemność posiadania Hanny w rodzinie. Wnioski nasówaja się takie, że w obu przypadkach wolałabym nie obcować z w/w osobami. Słodkie, kochane, same achy i echy, ale gdy tylko mogą to zrobia wszystko żeby coś popsuć, gdzies wtknąć kij, zniszczyc jakies relacje. Po ciuchu na ucho, brak szczerości. Oto całe znane mi Hanny. Takie śliczne imie trafia do tak paskudnych osób. A szkoda.

Prośba: kochana przemyśl sprawę i może inaczej ochrzcij swą córke w pryszcłości…;)

SWEET

Brak komentarzy

Uwielbiam taką pogodę, jest słońce, jest ciepło, wieje wiatr. Miło, bardzo. Taki klimat mi odpowiada. Chciałabym aby co dzień tak było. W takich warunkach mogłabym żyć.

Budyń czekoladowy.

a 13 października koncert Kultu jest

11/9

Brak komentarzy

To było przecież niedawno tak,
Jak okiem sięgnąć zminił się świat…

A ja jak dziś pamiętam jak siedziałam na zabiegu na krio i cos tam w radio brzęczało ledwie słychać było. I pamietam później jak z mamą do babci autobusem jechałyśmy i też coś u kierowcy mruczało, że jakaś katastrofa. I pamietam, że jak weszłam do babci i włączyłam tv na każdym kanale to samo i na polskich i na bbc i cnn. I ta korespondentka na żywo z giełdy na Wall Street i tłumany kurzu i przerwane połączenie. A to już pięć lat.

Swoją drogą genialny post:

http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,22918653,64018326,2460547,0,forum.html

To było przecież niedawno tak…

[...]

2 komentarzy

Kochaj mnie
Kochaj mnie nieprzytomnie
Jak zapalniczka płomień
Jak sucha studnia wodę
Kochaj mnie namiętnie tak
Jakby świat się skończyć miał

No feel good inc. nie ma co. Dawno takiego hardkora [;> wiem pisze sie inaczej] nie odstawiłam. 4 dni nauki do takiego examu. Zaczynam brać sie do roboty. Mam nadzieję, że jakoś dam radę do końca misiąca. Chciałabym bardzo odpocząć choć odrobinę później, dwa albo nawet jeden dzień. BARDZO. Ale najpierw trzeba uporać sie z zaległościam w tej chorej placówce oświatowej.
No i jutro trzeba przesyłkę specjalna odebrać :) Na jeden dzień do domu. I znów praca i nauka. Czy to się przypadkiem życie nie nazywa?
Dziś feel good. Może coś dla ciała i ducha?

acha podziękoawania dla Matiego, który pamietał o moich imieninach…;)
i oczywiście dla Kogoś jeszcze, dzięki komu miałam wyjatkowy dzień :)
a tych co nie pamietali mam w głębokim poważaniu ;P

SOBOTA

Brak komentarzy

słońce
ładnie
ciepło
w pracy
zimno
grzejnik
ble


  • RSS