melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2006

O NIEMYŚLENIU

Brak komentarzy

Miało być dokończenie mych rozważań i wywodów co do przyszłosci i nie będzie, bo warunkow na skupienie własnych mysli brak. Właśnie.
W zasadzie to aż za wiele myślę. I zastanawiam się gzie ten mój fenomen, który notabene bardzo i schlebia ale też dziwnie się z tym czuję, że jak ktoś musi sie wyplakać i wygadać, to pada na moją osobę. Umiem słuchać? A podobno żem niekomunikatywna i wogóle ble.
Ogłaszam akcję – łączenie się myslami z tym co im źle. Łączymy się myślowo z RudąBe vel. Klolikiem i Somsiadkom.
Ot tak, acha i jeszcze z pewneym chłopakiem, który ostatnio w kościele u Dominikanów poprosił mnie o modlitwę…
Będzie dobrze, prawda??? Pytam się, będzie, prawda???

Podzielić zycie na kilka płaszczyzn. Nigdy nie ma tak, aby we wszystkich się w miarę normalnie układało. Słynna teoria spisku.
I jak pierdzielnie, to na całej lini i nie na jednej płaszczyźnbie, tylko masowo.
Czasem pytam się Boga, gdzie zrobiłam błąd? Za co to? Czy to jakaś kara?
Nie potrafię zrozumieć.
I dlaczego tak trudno odnaleźć właściwe wyjście, jakiekolwiek wyjscie…

MYŚLI

Brak komentarzy

Po pierwsze dlaczego gdy piszę literkę ‚ś’ wygaszami sie na kilka sekund monitor? Nie ma przy tym znaczenia którego alta czy też controla użyję.

No właśnie ostatnio sporo mysli plącze mi się po głowie. Różnych różnistych mysli. Odnosnie mnie, tego czego chcę. Odnosnie przyszłosci. Tego jak ją widzę. Miałam kiedys taki plan rzeczy do wykonania przed trzydziestką. Wiem, że brzmi to w chwili obecnej nieco, a może i bardzo zabawnie. Bo do trzydziestki w sumiemi daleko. Ale tak zaczęłam mysleć ‚czasoprzestrzennie’. Bo zawsze sobie mówiłam, inni zreszta też tak mówili albo nadal mówią, że jest dużo czasu, że ze wszystkim zdążą. A te rozmyslania czasoprzestrzenne spowodowane są wydarzeniami z ostatniego tygodnia, planami których chyba brak i tym co powiedziała nie tak dawno Monia do mnie ‚Ty to masz dobrze dopiero 23 lata skończyłas. Nie to co ja 26 skończone, życie osobiste rozpierdolone, a praca mnie wykańcza.’ W sumie Monia to niezwykle marudna i niezadowolona z życia istota i nie ważne jak miałaby dobrze to i tak będzie źle. Ale tak sobie zaczęłam mysleć, że faktycznie cos jest na rzeczy jak tak zacznie się rachować czas. Dokończyć studia, obronić się i jak się nie obejżę już 24 strzelą. I teraz problem bo nie wiem co chcę robić dalej. A może wiem tylko kolejnosci nie potrafię ustalić. Miała być kariera, wyjazd za granicę, rodzina/dziecko. Proste, prawda? Czyli suma sumarum do trzydziestki pozostanie mi jakies 6 lat dzieląc to na trzy wychodzi po 2 lata na każdą z tych rzeczy. Było by pieknie gdyby nie to, że w życiu to nigdy nie ma tak hop siup. Zawsze jedno eliminuje, a w lepszym wypadku, opóźnia drugie.
C.D.N.

MIND CON-FUSION

Brak komentarzy

Uśmiałam sie czytając wpisy do księgi gości. Normalnie jak zdarta płyta patefonowa dwadzieścia na tę samą nute i mniej więcej tej samej treści. Funkcja ‚Wywal’ aż się przegrzała. Hmm czy tylko ja mam szczęście do sporej grupy tzw. pokemono-debili odwiedzających mój blog w celu spamowo-reklamowym?
Pozdrawiam serdecznie właśnie te wszystkie osoby ograniczone w rozwoju swym intelektualnym, co potrafią tylko to samo wpisac i zareklamować w sumie sama nie wiem co.
Buziaczki słoneczka. Ubaw po pachy!

Poza tym, opuchlizna z oczu po maleńku ustępuje. Pora dziś coś dla ciała zrobić – basen może?
I muszę skombinować nową płytkę Ani Dąbrowskiej, a przy okazji ponawiam apel! Ktokolwiej jest w posiadaniu zakoszonej mi poprzedniej płytki proszę uprzejmie o zwrot – nie będę się gniewała, tylko oddajcie mi. Proszę.

Na co zapewnienia o tęsknocie, mówienie że brak? Gdy już się jest na wyciągnięcie ręki, to zmęczenie i nic poza tym. I okropne wyrzuty sumienia, które pojawiają się coraz częściej, że to przeze mnie, że z mojego powodu. Niewyspanie. Zmęczenie. Znurzenie.
Kto lubi żebrać o czas? O tak cenne minuty? Wręcz sekundy? A gdy już się je wyżebrze, wymęczy, wyjęczy, uprosi. To delektuje się każdą jedną sekundą. Każdą najmniejszą chwilą. Ale czy o to chodzi? Aby prosić o czas, który ‚się należy’? Przepraszam, chyba jednak nie powinnam tak pisać. Nic się nie należy, co najwyżej można dostać.
Ja też nie lubię, gdy taka jestem. Nikt nie lubi. Ale oczy i tak mam już mocno zapuchnięte.
I tak jak teraz słyszę z głośników ‚Wcale nie jeste powiedziane, że ciągle dając, kiedyś coś dostaniesz.’
Dlaczego tak się czuję? A może jednka jestem w błędzie i to ogromnym. Może nie daję. Może nic mi się nie należy.
Ale czy odrobina ciepła to tak wiele?
Wiem, przepraszam, niepowinnam.

‚Karol-papież(…)’ – cóż, wzruszjący, taki jak się było można tego spodziewać. Odczucia wewnętrzne schowałam głęboko do szuflady w sobie. I niech tak zostanie. Uwaga – gdy ktoś jest tak ckliwy jak jak, niech nie popełni tego samego błędu i wybierze się do kina bez jakichkolwiek chusteczek.

[...]

2 komentarzy

bez komentarza…

BEZ KOMENTARZA

1 komentarz

kurwa, po stokroć nie! już nikomu nie pomogę. gówno ma się z bycia dobrym i pomocnym, gdy się tej pomocy potrzebóje to nie ma na kogo liczyć. pewnie w ten cudny sposób stracę resztki znajomych, ale kurna mam to gdzieś. co to za pseudo znajomi, ba pseudo-gówno-warci-przyjaciele jak prosisz o pomoc, to nie mają czasu albo ‚nie moga’ Ci pomóc?

PLEBISCYT

4 komentarzy

Ogłaszam plebiscyt pod tytułem: ‚Co najbardziej lubię w swojej pracy?’.
Nie chodzi tu o negatywy, tylko o to co faktycznie lubimy w pracy. Po udzieleniu jakiejkolwiek odpowiedzi przez kogokolwiek, ja też się podzielę ta informacją, bo od dziś mam jedną rzecz, którą najbardziej lubię.
No.

piosenka tygodnia:
‚Arriving somewhere but not here’ Porcupine Tree

FAMILIADA

Brak komentarzy

Jakoś przeżyłam ten weekend – rodzinny weekend. Rodziny się nie wybiera – trzeba ją zaakceptować taką jaka jest. Czasem poświęcić jej troszkę zainteresowania. Chciałabym tylko, żeby Ktoś jeszcze myślał ciut podobnie do mnie.
Ogólnie czuję zmęczenie. Ostatnio wracam do domu coraz mniej chętnie. Brak mi mojego miejsca jakoś.
I nigdy, przenigdy nie spodziewałam się przykrości z tej strony. Zresztą przykrości było więcej, te mniejsze, głupsze bardziej wytrącają z równowagi. Ale te poważniejsze bardziej bolą i trawię je w ciszy. Tak żeby nikt się nie domyślił i nikt nie wiedział.
Pora spać. Dobrze, że jutro mam wolne. Dobrze, że jutro będe mogła jeszcze nacieszyc się M.

[...]

1 komentarz

T Ę S K N I Ę

T Ę S K N I Ę

T Ę S K N I Ę


  • RSS