melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2006

I cóż to dziś mamy? A tak najpierw oficjalnie bardzo…

Kochani rodzice w dniu 25 rocznicy ślubu (kto bierze ślub w sylwestra i to w stanie wojennym?), ściskam was bardzo mocno i życzę kolejnych lat razem :)

Bez podsumowań – trudny, dziwny, zaskakujący to był rok.
Bez planów – ważne aby była miłość i zdrowie i optymizm, wtedy wszystko jakoś się poukłada.

[...]

1 komentarz

I tak czegoś mi brak. NIby jest dobrze, są w koło mnie ludzie, w których towarzystwie jest miło. Spędzam czas tak jakbym chciała. A jednak jest jakieś poczucie pustki. I okropna duszność. Duszę się. Moje uczucia się duszą. Brakuje mi przestrzeni. Mam wrażenie jakbym została zamknięta w jakimś maleńkim pomieszczeniu, gdzie nie ma jak się ruszyć. To nie jest ta cała klaustrofobia. Poprostu czuję osaczenie. Brak mi mojego własnego miejsca na świecie (cóż za filozoficzne stwierdzenie), ale tak właśnie czuję. Zarazem dobrze mi tu i niedobrze. Czuję z każdej strony barierki.
Kolejną noc, mimo ogromnego zmęczenia, nie spałam. Zasypiam kiedy inni już wstają. Kładę sie do łóżka i najlepszym przyjacielem dla łez jest ukochany jasiek. Nawet czuję jakby uczucia były w jakiś dziwny sposób ograniczane.

[...]

Brak komentarzy

Jest mi smutno, zimno, przemarzłam strasznie. Jakoś tak nijak. Zawsze wtedy najlepiej popłakać w samotności w poduszkę…
Gorąca herbata z cytryną i miodem, kołderka, film. Sama…

Poszukuję Ducha Świąt Bożego Narodzenia, bo sie gdzieś ***** zapodział. Widział ktos może?

Od dziś wiemy co to konsternacja… I solidaryzujemy się z kuzynką, co nie mogła się nawet z nami napić. Jesteśmy z Tobą!!!

Może nazbyt banalnie, może nawet sentymentalnie.
Na ten czas Świąt Bożego Narodzenia spokoju i radości życzę. Ponadto ciepła rodzinnego i tego specyficznego Ducha Świąt Bożego narodzenia, bo chyba o Nim wszyscy zapominamy, a później marudzimy na okres świąteczny. Czasem trzeba odrobinę oko przymrużyć, czasem być odrobinę wyrozumiałym, a czasem bardziej stanowczym. A najważniejsze abyśmy nie zapominali o miłości, bo gdy jest ona to i cała reszta też jest.

A powtarzając z humorem za tekstem pewnej bardzo znanej piosenki…
Wchłaniajcie umiarkowanie, żyjcie długo i szczęśliwie i sprzątajcie opadłe igliwie… ;)

Piekąc piernika słuchałyśmy z mamą topu Republiki w Trójce. Miło.
Jeszcze ciasto na strucle makowe.
Zaczynam uzbrajać się w zbroję świątecznej cierpliwości i wyrozumiałości. Obym wyszła obronną ręką.
To tylko aż trzy dni.

Komentarz polityczny: też chciałabym być taką bezrobotną jak niejaki pan Kazimierz M. Pół Polski szuka mu pracy i to w najważniejszych instytucjach tego państwa. A facet kurna tylko magistrem fizyki jest.

pj.gif
Which Rock Chick Are You?

Chciałam się pokusić o jakiś maleńki komentarz polityczny, ale całe szczęście chęci mi odeszły.
Poza tym chiałam powiedzieć, że jak lubię świeta mimo wszystko. I jest to jakis taki szczególny czas i jestem w stanie znieśc sprzątanko, cioteczki, pierniczki i inne bajery, tak ostatnio dostałam a raczej na szczęście nie dostałam ataku szału jakiegoś. Poszłam do sklepu po mleczko mineralną, soczek. Satandardowe zakupy w najbliższym sklepie – znany market. NO ŻESZ KURWA JEGO MAĆ!!! (przepraszam, cenzura jest na urlopie, a ja jestem już po świątecznej spowiedzi). W tym sklepie było milion ludzi a kolejki do kas takie, że końca nie było widać. Jak szybko weszłam tak szybko wyszłam. Całe szczęscie, że było przed godzina osiemnastą i zdąrzyłam do osiedlowego sklepiku. Tak samo było w centrum handlowym, gdzie byłam dnia następnęgo. Dobra prezenty, zakupy ale no chwilka. Tu coś nie halo.

A i jeszcze jednao. Ja wyznaje zasade ‚dom to nie muzeum, i tu się mieszka’, ale jeśli ktoś potrafi przez trzy dni nie zmywać po sobie, tak że nie ma nawet jak umyć swego kubka po kawie bo się wylewa ze zlewozmywaka, a w łazience na podłodze pełno włosów po prostowaniu i umywalka umaziana pudrem to można dostać kurwizny jakiejś. Nie ma być sterylnie czysto jak w laboratorium, no ale halo mozna chyba umyć po sobie garnki i talerze, a w łazience jeśli się na syfi, to przetrzeć szmatką po brzegu tej umywalki. Ehhh…

płyta tygodnia:
Morrissey ‚Ringleader Of The Tormentors’

poprzednia notka nie jest absolutnie pisana pod wpływem przeczytania wabb’owego bloga. za to teraz będzie dokładnie to, co skopowałam od niej a ona od kogoś…

gwen.gif
Which Rock Chick Are You?

Może powinnam napisać, że wydzierałam sie na koncercie Myslovitz. Może powinnam napisać, że była bardzo sympatyczna mini impreza post urodzinowo/imieninowa. Może powinnam pisać o tym, że cieszę się z okazji planów sylwestrowych. Może powinnam napisać o tym jak mi źle i jaka jestem podminowana. Może powinnam napisać o radościach i strachac światecznych. A może powinnam napisac o swych życzeniach świątecznych. Mogłabym napisac o tym, że mimo wszystko mam szczęście, bo jest Ktoś obok…
Mogłabym o wielu rzeczach pisać, ale jakoś nie umiem. Chcę i nie mogę. Nie wiem.


  • RSS