melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2007

PO WYJAZDACH

Brak komentarzy

I już nie Warszawa i dobrze bo miałam pod koniec już troszkę dość. Wiedzy zdobyło się dużo. Ale ze sposobu przekazywania już jestem mniej zadowolona. Ponadto chyba pod koniec miałam z deczka dość wysłuchiwania jacy to my w Poznaniu jesteśmy. Co prawda niby to niewinne żarciki, ale nawet w żarciku czasem dało wyczuć się nutkę złośliwości. Tak jakby to oni byli najlepsi.
No ale co sobie pooglądałam Warszawę, to moje. I faktycznie Muzeum Powstania Warszawskiego robi wrażenie. Nie da się zaprzeczyć, że jest teraz ‚na topie’ i wiele osób odwiedza. Pewnie nie jeden przybytek kulturalny może pozazdrościć frekwencji. Choć dla mnie i tak jest żałosne gdy widzę armię szkolną przygnaną przez nauczyciela i pomimo wielu nowoczesnych, multimedialnych eksponatów, ciekawostek i ciekawego pokazania eksponatów, a do tego interesującego sposobu oprowadzenia przez prowadzących w muzeum, te dzieciaki to tak naprawdę nie wiedzą co to było powstanie i po wyjściu z muzeum też nie wiele więcej wiedzą.
Szkoda słów.

A teraz prośba do aury pogodowej i pór roku – niech zima jeszcze nie przychodzi. Mi wystarczy mój jesienny płaszczyk [o tym, że zimowego brak nie wspominam nawet i o tym, że te co mi się podobają to majątek kosztują i o tym, że one wszystkie jakieś takie cieniutkie są też]. O butach już absolutnie nie wspomnę ani słówkiem.

Jutro jesienno zimowa rewia mody czytaj: wszystkich świętych. Najsympatyczniej jest i tak przespacerować się wieczorkiem i nie koniecznie z grobowo-kamienna miną powspominać. Może być przecież miło.

I mam Rosin Murphy nową :)
I w sobotę kolektywnie idziemy do fryzjera we troje.

Znaczy się na wybory przyjechała oddać swój głos aby mieć później pełne prawo zabierania zdania w dyskusji na temat tego co się dzieje na scenie politycznego cyrku.
A propos sejmowego cyrku – zdjęcia w mojej galerii. Jak i kilka innych pokazujących naszą wspaniałą stolicę moim okiem.
Ogólnie tydzień przeleciał mi dość szybko. Tam chyba czas szybciej płynie. Ale to nie jest miasto dla mnie. Nie robi na mnie wrażenia, a już na pewno nie pozytywnego. Centralna śmierdzi jak żaden inny dworzec w kraju lizolem i szczynami. Co prawda widać zmiany, widać to że starają się dbać o miasto. Ale chyba jeszcze im to dużo czasu zajmie. Pośpiech, korki, ogrom ludzi.
Jeszcze ten tydzień i koniec. Nie chcę więcej. Wystarczy mi kontaktów z warszawiakami. Nie są źli, ale mają wysokie mniemanie o sobie i o swej lepszości nad innymi a już w szczególności nie rozumieją poznaniaków. Lubią się wywyższać choć są dla mnie bardzo mili i pomagają jak mogą i uczą ile się da.

Poza tym znów jestem między młotem i kowadłem i zaczynam mieć tego dość. Nie chcę dokonywać wyborów jakie czasami[coraz częściej] mi sugerują. Ja chcę żeby było dobrze. Ale wiem że wszystkich nie zadowolę i zapewne ja najgorzej na tym wyjdę.

Pora zbierać się po malutku.

Mam nadzieję, że w tym tygodniu dotrę do jakiegoś bezpłatnego hotspota, bo w stolicy ich jak na lekarstwo, i będą jakieś relacje na gorąco.

POST DEBATUM

Brak komentarzy

Po debacie Kaczyński-Kwaśniewski byłam w skłonna dać maleńkiego plusa panu Kaczyńskiemu. W niektórych sprawach górował Kwaśniewski, ale lepiej wypadł Kaczyński.
Po dzisiejszej debacie nie spodziewałam się niczego dobrego. Zwłaszcza jeśli spojrzy się na obie kampanie i PiSu i PO. Zero. Dno totalne. I w sumie tego samego spodziewałam się po obu panach. Że będą się mięchem obrzucać i nie będą w stanie jednego sensownego zdania powiedzieć. A tu jestem mile zaskoczona jak dobrze wypadł Tusk. Kaczyński prezentował ten sam poziom co w debacie z Kwaśniewskim. Znaczy się przeciętny, ale w konfrontacji z Tuskem powinien pokazać coś więcej. Nic takiego nie zrobił. Myślał, że w ten sam sposób co z Kwaśniewskim poradzi sobie z Tuskiem. Nie dało się tak łatwo. Tusk był dobrze przygotowany i nie dawał się łatwo podpuścić premierowi. A nawet zgrabnie mu ripostował.
Podsumowując – tym razem plus i to spory na korzyść pana Donalda.

Od poniedziałku zaczynam bawić w stolicy. Oj będzie ciekawie. A jak będzie do pupy to powiem im tam w centrali że są beee i że mam kumpli w Poz, którzy przyjadą i im tyłki skopią.

NADCHDZĘ

Brak komentarzy

No to nadchodzę stolico. Podobno już od poniedziałku najbliższego, ale jakoś nie mogę w to uwierzyć. Ogólnie to jest tak, że dwa dni wszyscy milczą a później na hura wszystko trzeba załatwić w pół godzinki.
Mam się pilnie uczyć pod okami pana dyrektora i innych mądrych z naszego departamentu.
No, może w końcu dowiem się czegoś więcej niż już sama zdążyłam się nauczyć męczącą metodą prób i błędów.

Poza tym apel!!!! Kto się mną zaopiekuje w Warszafce???? Prawdę mówiąc nie znam tam nikogo. I kurcze chyba umrę przez te trzy tygodnie. Nawet nie wiem jakby coś zwiedzić to samemu się zagubię.
Jeśli ktoś z przypadkowo czytających dopomoże znajomą ręką będzie mi bardzo miło.
Czuję się potwornie zmęczona.
Potrzebuję białej koszuli.

A i Planet Terror to totalna porażka. Ochyda i żenada. Ale jak ktoś lubi takie bzdety [bo nie Tarantino], to czemu nie.

[BRAK SŁÓW]

Brak komentarzy

Co chciałam osiągnąć? NIC. Bo to niemożliwe jest przecież.
Dłużej tak nie mogę. Nie chcę być na przystawkę.
Szkoda tylko, że tak trudno to zrozumieć. Trudno zrozumieć znaczenie słowa ‚kompromis’ lub ‚ustępstwo’.
Łudziłam się najwidoczniej myśląc, że to właśnie na tym polega, aby potrafić wypracować kompromis. Aby się dogadać. Dziś ja, jutro Ty. W tym tygodniu tak jak ty chcesz, a za dwa po mojemu.
Myliłam się.
Dlaczego tylko zawsze o wszystkim muszę się przekonywać w bolesny sposób?

FOTO

2 komentarzy

Gdy świeci słońce to i świat wygląda inaczej. Na fotkach kilka ujęć z ogrodu i mój psiutek. Tu chyba jej jeszcze nie było. Jakby kto nie orientował się, to to czarne na zdjęciach ;)
Acha i jeszcze fota z obecnym ‚przejściowym’ kolorem.

http://picasaweb.google.com/meellii/Jesie

http://picasaweb.google.com/meellii/VARIOUS

a tak w ogóle to małe p.s. odnośnie debaty dzisiejszej. słuchając obu panów można wpaść w zażenowanie, puścić bełta, albo tarzać się ze śmiechu.
największym błędem demokratów było połączenie się z lewicą czyli z sld. no ale to ich wybór a mogli np. z po daleko zajść…


  • RSS