melii blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2009

Najlepiej to pisać na kolanie, dosłownie, z jedną nogą już w wyrowni. Jakoś tak mam, że przychodzą okolice 23 i papuchna mi się drze na całej swej szerokości. Onacza to jedno – pora zawijać żaglencje i pakowac się pod kołderkę. Ale, ale zanim to uczynię, to tak sobie przypomniałam, że mam to medium i może pownnam upamiętnić tu to, co właśnie zaczęło się dziać???
Wielkie zmianymili Państwo. Zmiany zawodowe. To że naukowe ogromniastymi krokami się zbliżają i najwyższa pora zamknąć tamten rozdziałą, to wiadomo nie od dziś. I wiadomo nie od dziś, że po gaciach sram z tego powodu. Ale cóż, taka jestem już urocza. A żeby było mi weselej i łatwiej ogarnąć ten rozpiździaj życiowy, to się pakuję w zmianę pracy. Oby na dobre wyszło. Miałam już dzień paniki, dzień strachu, dzień podniecenia. To teraz pora na dzień euforii??
Eee, teraz to najwyższa pora spac się udać i wstac z rańca z poczuciem choć minimalnego wyspania.

SŁONECZKO

Brak komentarzy

No tak, czasem się zapominam. Zima juz sobie poszła w długą i nie chcę jej już więcej oglądać. Mamy mili Państwo lato. Tak jak przewidywałam z zimowego płaszcza i kurtki weszłam prawie od razu w marynarki. Jakoś wiosna niby jest, ale bardziej to lato niż wiosna. W dzień 25 stopni, z rańca dziś prawie 15. No to miejmy nadzieję, że ładne święta będą.
Życzęw am spokoju, słońca dużo baranków i pisanek :)

maj deep purple
czerwiec nin, leny
sierpień radiohead

trudny wybór


  • RSS