melii blog

Twój nowy blog

OVER THE HILLS

Brak komentarzy

Chodzenie na basen wieczorem nie nalezy do najlepszych pomysłów, no chyba że ktoś jest miłośnikiem stania w wodzie. Choć i tak muszę przyznać, że nie było najgorzej w porównaniu do dni kiedy nawet o 20tej są sriki aerobiki i inne triki i nie ma gdzie pływać. Przy okazji odkryłam, że ktoś prześlicznie śpiewa wieczorową porą na balkonie – i był to męski głos. Może nowego idola mamy na osiedlu?
Przeciwnika należy dobrze poznać i oswoić – zatem wyczytałam wszystko co możliwe na temat moich anemicznych niedoborów i wychodzi na to, że powinnam se co dzień golnąć pożądną lampkę czerwonego wina, koniecznie bułgarskiego. Hmm w obecnej sytuacji senkju end gutnajt.

LUDZIE MAILE PISZĄ

Brak komentarzy

W odnośniku do tego co przeczytałam u cashew tudzież dryoung – jakiś czas temu śmialiśmy się z eMem, że jak za parę lat nasze potencjalne dziecko zostanie w szkole zapytane czym zajmują/co robią w pracy rodzice, to śmiało będzie mogło odpowiedzieć ‚piszą maile’.
Kwintesencja pracy – pisanie maili w kółko i do każdego i w każdej sprawie. Zasada nr 1 w korpo – czego nie ma w mailu tego nie ma w ogóle ;p

 

Ha! Normalnie jakie to oczywiste oczywistości. Po raz kolejny potwierdziła się teza, że jak nic nie piszę to oglądalność normalnie podskakuje mi o 200%. Jaśniej – jak coś tu bazgram to NIKT nie zagląda. Jak nic nie piszę to normalnie 2 osoby zaglądnęły. Jaki wniosek – po dzisiejszej notce znów pustki zapanują.

Idę spać  - a wieczór mi robiły [oprócz Malw] Florencja i La Roux – one są boskie [Malwie też się zdarza ;)]

GASTROFAZA

Brak komentarzy

Pan taksówkarz strzelił mi komplementa jak na księżyc normalnie odwożąc mnie na pkp – że szkołę czas rozpocząć, że w sensie że taka młoda świeża studentka. Podziękowałam z uśmiecham od ucha do ucha, uświadamiając już nico ciszej, że młoda i świeża to daaawno temu byłam. 

Gastro się załączyło we mnie – po ryżu z jabłkami na póóóźny obiad mam ochotę na ogórka z pomidorem. Ale chyba każdy się ze mną zgodzi, że ogórki i pomidory o niebo lepsze od ptasiego (które wczoraj wieczór wpierdzieliłam). 
I ogólnie feste kiszone ogórki z żółtym serem my love.
Pora zabrać się za robotę.
 

Nie podoba mi się, ostatnio nagminnie stosowane przez ludzi określenie – urwało mi od… lub niech mi ktoś urwie od… lub podobne w ten deseń wariacje. Ni to po polskiemu (nie żebym była drugim Miodkiem czy Bralczykiem), ni to nie wiadomo kiedy jaki kontekst dopasować. Fe, nieładnie. 

No to wyrzuciłam niesmak z mego wnętrza. Płatki cynamonowe dobrze robią na śniadanko. 

JESIENNIE

Brak komentarzy

Kryzys emocjonalny zwany huśtawką nastrojów in progress.

Spostrzeżenie: jak nie piszę przez kilka miesięcy, to oglądaloność mi rośnie, jak zaczynam pisać to zanika do zera całkowitego!

Zaczyna mi się to podobać. Z zaklinannia jesieni nic nie wyszło, toteż dupa zimna (dosłownie). Idę zatem spać, obudźcie mnie na wiosnę – oglądalność wzrośnie przez ten czas ;p

Czy mówiłam już, że uwielbiam Merly Streep? I oczywistym byl wybór obejżenia po raz enty Diabła u Prady. nawet Wojewódzki w MamTalencie przy Mirandzie P. wysiada. Tak więc wybór raczej był oczywisty.

Btw – natchnienia kulinarne mood on. Dziś na kolację były krewetki z czosnkiem i pietruszką w sosie czosnkowym. Jutro tarta z jabcami.

OZOMO

Brak komentarzy

Historyjka
Występują: zespół merytoryczny w składzie mężczyzn sztuk 5 oraz JA, 
zespół wsparcia administracyjnego w postaci dziewcząt sztuk 4,

Rozmowa: przytaczam słowa pewnego klienta, który chyba chcąc się wzorować na prezesie Ka, cytował frazy o ZOMO,
na co przypadkiem będące w/w dziewczę a nawet dwie z zaciekawieniem: „A co to jest ZOMO??????” 
Wszyscy: najpierwej ogromny brecht
JA: nie wiecie co to ZOMO?!?!?!?!?
Dziewczęta: ?!?!?!?!??!?!? eee?!?!?!?!?
Mężczyźni podchwyciwszy ton: No postarajcie się naprawdę nie wiecie????
JA: a miałyście historię w szkole??????
Dziewczęta: taaa
JA: don’t think so
Dziewczęta: co???
Mężczyźni: zapytajcie gógla (i znów brecht)
Dziewczęta: ale zabawne (wyszły se)

Wtem do kseroksa przychodzi kolega techniczny siedzący w pokoju z dziewczętami i pyta się o co loto, bo dziewczęta z krzykiem wpadły do pokoju i chórem zapytały go co to ZOMO – on je wyśmiał i kazał góglować

Konkluzja: kurwa, młodzież nawet ta co ukończyła lat 20,  to jednak debile! zabierzcie mnie!

7 PAR RAJSTOP

Brak komentarzy

Był czerwiec. Ni ma. Wrzesień, no ale czymże jest czas jeśli napiszę że znów żem chora. Znów z nosa jak z kranu, kaszel że chata się trzęsie itp itd + obostrzenia bo tego mi nie wolno, tamtego też nie wolno i ogólnie to jestem wielkie chodzące nieszczęście, jeżeli chodzi o stan zdrowia. A to wszystko wyłącznie wina eMa bo tak marudził żebym się zaszczepiła na grypę. Otóż wszem i wobec pragnę poinformować że odkąd ukończyłam liceum nie dokonywałam żadnych  iniekcji antygrypowych. Złego licho nie bierze, bo jesteś pod skrzydłami lwa, ale licho nie śpi;p A jak mam być chora to czy się zaszczepię czy nie i tak zachoruję. No i wykrakał bo nawet nie zdążyłam zapytać o szczepienia a już padłam byłam na chorubsko bliżej nieokreślonej maści, górnolotnie zwane przez medyków infekcją górnych dróg oddechowych w porywach i dolnych (w moim przypadku wszystkich włącznie z autostradami i drogami szybkiego ruchu). 
Poza tym nie lubimy wracać do pracy nawet po krótkiej nieobecności –  wszyscy wszystko chcą a ja nie wiem gdzie (poza kieszeniami ofkors) ręce wsadzić.
Właśnie odkryłam, że chyba któryś z sąsiadów nabył w posiadanie perkusję(!?!?!?!?) i dodam, że śmietana na jabłeczniku jedzie mi kabanosem (!?!?!?). 

I po krzyku. I po ślubie i pogoda przyszła. Teraz. Szczególik, że drugiego d rana tak lało, że świata nie widać. No ale powinnam się cieszyć. Wystarczyły dwa suche dni i – tadam tadam – wściekły królik mode on + glut do podłogi i kichanie na zawołanie. Katastrofa.
Chwilowo czuję się jak w klatce, a może jak intruz, nie mam swojego miejsca, i wszyscy na mnie dziwnie patrzą. Chcę już na ten pieprzony urlop daleko stąd a później szybciutko do Poz. Tam jestem w domu, u siebie. Tu nie. I nie czuję jakbym kiedys miała być.

Pora wracać na front. Do zapamętania – wizyta w aptece obowiązkowa!!!!


  • RSS